Co zrobi Micanski?

Grzegorz Szczepaniak
2010-06-07, ostatnia aktualizacja 2010-06-07 13:08

Piłka nożna. Negocjacje z Ilijanem Micanskim, najskuteczniejszym napastnikiem Zagłębia, zawieszono i nie wiadomo, czy gracz zostanie w klubie. Zagłębie finalizuje natomiast transfer Kamila Wilczka z Piasta Gliwice.

Nie wiadomo, jaką decyzję podejmie Ilijan Micanski
Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta
Nie wiadomo, jaką decyzję podejmie Ilijan Micanski
Nadal nie wiadomo, gdzie w nowym sezonie będzie grał najlepszy snajper Zagłębia Ilijan Micanski. Rozmowy szefów lubińskiego klubu z zawodnikiem zostały zawieszone.

- Daliśmy sobie kilka dni do namysłu. Około 10 czerwca powinniśmy wrócić do negocjacji - mówi Jerzy Koziński, prezes Zagłębia.

Micanski ma kilka ofert z kraju i z zagranicy. Prezes Koziński proponuje mu podwyżkę i przedłużenie umowy w Lubinie, jednak sam piłkarz nie wyklucza żadnej możliwości.

Wkrótce ma się też rozstrzygnąć sprawa definitywnego transferu lewego obrońcy Costy. Piłkarz zmienił menedżera. Z poprzednim wszystkie szczegóły kontraktu były uzgodnione, a gracz z Zimbabwe miał podpisać czteroletni kontrakt z Zagłębiem. Teraz ma to być trzyletnia umowa.

- Costy nie ma w kraju, umowa jest uzgodniona, ale piłkarz wyjechał do Zimbabwe, aby tam dograć jeszcze jakieś szczegóły - twierdzi Koziński. - Za kilka dni sprawa powinna jednak zostać definitywnie zamknięta.

Jak na razie jedynym piłkarzem, który przedłużył umowę w Lubinie, jest Dinis. Portugalczyk podpisał nowy roczny kontrakt.

Na razie nie ma też żadnych konkretów w sprawie transferów graczy, którzy mieliby trafić do lubińskiego klubu. Zagłębie pilnie poszukuje zwłaszcza ofensywnych pomocników, stąd zainteresowanie 22-letnim Kamilem Wilczkiem z Piasta Gliwice i jego rówieśnikiem Mateuszem Cetnarskim z Bełchatowa. Ten pierwszy chce grać w Lubinie, a do uzgodnienia pozostała właściwie tylko sprawa odstępnego dla Piasta. Gliwiczanie wyceniają swego gracza na 600 tys. euro. Zagłębie proponuje nieco mniej i na razie nie udało się dojść do porozumienia. Jednak wszystko wskazuje na to, że jest ono bliskie.

Cetnarski budzi zainteresowanie wielu klubów naszej ekstraklasy. Nieoficjalnie wiadomo, że przez pewien czas oferta Zagłębia była najlepsza, ale to już nieaktualne. Cetnarski chce skorzystać z tzw. prawa Webstera i wcześniej rozwiązać kontrakt z Bełchatowem. To efekt zainteresowania tym graczem ukraińskiego Metalistu Charków, a prawo Webstera stosuje się przy transferach do innego kraju.

Upadła też sprawa transferu stopera Ugochukwu Ukaha z Widzewa Łódź. Nigeryjczyk z włoskim paszportem przedłużył o trzy lata kontrakt z Widzewem i w ten sposób zakończył negocjacje z Zagłębiem. Także Marcin Dymkowski z Odry Wodzisław, który miał być alternatywą na wypadek niepowodzenia pozyskania Ukaha, do Lubina się nie wybiera. Ma konkretną ofertę z Górnika Zabrze i najpewniej tam właśnie trafi.

Także ze wzmocnieniami ataku Zagłębie ma problemy. Andrzej Niedzielan, który postanowił odejść z Chorzowa i od pół roku był kuszony powrotem do Lubina, ostatecznie wybrał ofertę Korony Kielce. W tej sytuacji nie jest wykluczone, że trener Bajor sięgnie po graczy z zagranicy. Chciał tego uniknąć, aby nie robić kolejnej serii żmudnych testów graczy spoza polskiej ligi, po których i tak transfery to zazwyczaj swego rodzaju loteria.

Od tego sezonu Zagłębie zamierza podjąć bliską współpracę z I-ligowym już Górnikiem Polkowice. Prezes Koziński w najbliższych dniach ma rozmawiać w tej sprawie z burmistrzem Polkowic Wiesławem Wabikiem. Na razie do Polkowic wypożyczeni zostali Piotrowski i Chyła z zespołu młodzieżowych mistrzów Polski. Obaj mają za sobą udany sezon w II lidze i nie kryją, że jeśli Marek Bajor nie widzi ich w składzie, to chętnie w Polkowicach zostaną dłużej.

Nie jest wykluczone, że ich śladem do Górnika trafią kolejni młodzi piłkarze Zagłębia, którzy na razie przynajmniej nie mają szans na grę w pierwszym zespole. Działacze Zagłębia od dawna są zwolennikami bliskiej współpracy z okolicznymi klubami. Na przełomie lat 80. i 90. taka właśnie współpraca pozwoliła na największe w historii sukcesy pobliskiej Miedzi Legnica. A później tacy zawodnicy jak Baziuk, Dyluś czy Górski udanie kontynuowali karierę w Lubinie.

Ruch może stracić wiodących piłkarzy »


  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów