Piast wraca do Gliwic

PAP, łw
2010-03-30, ostatnia aktualizacja 2010-03-30 14:17

Po zimowej przerwie na swój stadion wracają piłkarze Piasta. Ostatni mecz rozegrali tam 30 października. Zimą podejmowali rywali w Wodzisławiu Śl., gdyż w Gliwicach nie ma podgrzewanej murawy, a to jeden z warunków licencyjnych dla klubów ekstraklasy.

21. kolejka. Piast - Polonia B. 1:0
Fot. Tomasz Fritz / Agencja Gazeta
21. kolejka. Piast - Polonia B. 1:0
W Gliwicach Piast spisuje się zdecydowanie lepiej niż w Wodzisławiu. Wpływ na dyspozycję zawodników ma z pewnością doping kibiców, z których niewielu decydowało się na wyjazdy pod czeską granicę. Pierwszym rywalem, którego podopieczni trenera Ryszarda Wieczorka podejmą wiosną na swoim terenie, będzie w sobotę Korona Kielce.

- Oczywiście, że cieszymy się z powrotu do Gliwic. Ciągłe wyjazdy wiązały się z dodatkowymi kosztami, choćby za wynajem stadionu. Mniej przyjeżdżało do Wodzisławia naszych kibiców, chociaż proporcjonalnie i tak nie była to zła frekwencja w porównaniu np. z Wisłą i Cracovią, które jesienią rozgrywały swoje domowe spotkania w Sosnowcu - powiedział prezes Piasta, Józef Drabicki.

Stadion w Gliwicach ma zostać w najbliższym czasie niemal zbudowany od nowa. Władze miasta ogłosiły przetarg na realizację tej inwestycji. Ma się zakończyć w lipcu 2011. Pod zadaszonymi trybunami znajdzie się ponad 10 tysięcy miejsc siedzących, murawa płyty głównej będzie podgrzewana, powstanie trzykondygnacyjny budynek klubowy i boisko treningowe ze sztuczną trawą.

Oznacza to, że następną zimę drużyna Piasta - jeśli utrzyma się w ekstraklasie - też będzie musiała spędzić na "gościnnych" występach, o ile na takie rozwiązanie zgodzi się po raz kolejny Komisja Licencyjna PZPN.

- Budowa nowoczesnych stadionów jest sprawą niezwykłej wagi i kluby po prostu muszą sobie w tym trudnym, ale przejściowym, okresie poradzić. My w kolejnym sezonie również będziemy zmuszeni jeszcze grać na obczyźnie. Wbrew medialnym spekulacjom nie wiąże się to jednak z kłopotami przy uzyskaniu pozwolenia PZPN. Podręcznik licencyjny mówi wyraźnie, że klub musi albo mieć swój stadion, albo przedstawić umowę z właścicielem obiektu, który spełnia określone wymogi ekstraklasy. To od strony formalnej. Po drugie, przecież te czasowe przenosiny są związane z budową nowej areny piłkarskiej, a na tym chyba wszystkim powinno zależeć - dodał Drabicki.

  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy