Lechia Legii nie wystraszy

Kuba Dybalski, osa
2010-03-26, ostatnia aktualizacja 2010-03-26 13:18

Legia nie wyobraża sobie, że nie awansuje do europejskich pucharów, Lechia tylko się z niej śmieje. Relacja na żywo w piątek od 20.

7. kolejka. Legia - Lechia 2:0. Radović i Mysona
Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
7. kolejka. Legia - Lechia 2:0. Radović i Mysona
ZOBACZ TAKŻE
Tak źle grającej Legii może nie pamiętać nawet Lucjan Brychczy, który z klubem jest związany od 55 lat. W trzech ostatnich meczach ligowych ledwie raz zremisowała. Ma tyle samo punktów co czwarty w tabeli Ruch Chorzów, który we wtorek wyeliminował Legię w ćwierćfinale Pucharu Polski.

Legii nikt się już nie boi. Zwycięstwo nad nią zapowiadali piłkarze Polonii Bytom, napastnik Śląska Wrocław Vuk Sotirović, a piłkarze Ruchu byli przekonani, że awansują do półfinału PP. Poza przypuszczeniami wrocławianina wszystkim się sprawdziło. - Czy wygraną w Krakowie postraszyliśmy Legię? Myślę, że trochę tak, ale tak naprawdę to ostatnio Legia straszy sama siebie. Tym jak prezentuje się na boisku. My też nie będziemy jej oszczędzać - zapowiada trener Tomasz Kafarski. Jego Lechia trzy dni temu wyrzuciła Wisłę z Pucharu Polski i było to jej pierwsze zwycięstwo nad drużyną z pierwszej trójki (Wisła, Legia, Lech) w 12 meczach. - Z Legią chcemy to powtórzyć. Będzie pełny stadion, fajna atmosfera, rywal z wysokiej półki, choć ostatnio jakby w kryzysie - ironizuje napastnik Tomasz Dawidowski.

- Lechia jest faworytem, ale na pewno się nie przestraszymy - przyznaje nowy trener Legii Stefan Białas. To czwarty jego mecz w ciągu 11 dni. Eksperymentuje - na razie nieudanie - ze składem w czasie meczów, bo - jak tłumaczy - ze względu na napięty terminarz brakuje mu jednostek treningowych. Teraz czasu będzie miał więcej. Dzięki odpadnięciu z Pucharu Polski.

Problemem Legii są kontuzje. Tradycyjne już w tej drużynie urazy mięśnia dwugłowego wykluczają z gry Donga Fangzhuo, Dicksona Choto i Wojciecha Szalę. Tradycją stało się też już złe przygotowanie szybkościowe. Odpowiedzialny za nie trener Ryszard Szul zaaplikował legionistom w zimie mocne treningi. Teraz Maciej Rybus nie jest w stanie wyprzedzić żadnego rywala, a Maciej Iwański zabrać komukolwiek piłkę.

Marnym pocieszeniem Legii jest to, że w podobny kryzys wpadła Wisła - wiosną wygrała jeden z sześciu meczów. W sobotę krakowianie zagrają w Bytomiu z Polonią, która pokonała Legię dwa tygodnie temu.

  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy