Robert Lewandowski jest bohaterem mediów niemal każdego dnia. Wiadomo, że sprzedaż piłkarza jest w interesie jego menedżera Cezarego Kucharskiego. Wiadomo też, że Lech Poznań obiecał Lewandowskiemu możliwość odejścia latem 2010 r. Do tego doszła niedawna wypowiedź właściciela Lecha Jacka Rutkowskiego, iż Robert Lewandowski powinien grać za granicą, gdyż rozwija się w takim tempie, że polska liga wkrótce nie będzie w stanie udźwignąć jego talentu.
- Robert Lewandowski ma obiecany transfer zagraniczny, ale jego suma musi być satysfakcjonująca także dla Lecha - mówi Marek Pogorzelczyk, dyrektor sportowy "Kolejorza". - Nie będzie tak, że przyjmiemy pierwszą lepszą ofertę.
Borussia Dortmund jest jednak najpoważniejszym kandydatem na nowy klub Roberta Lewandowskiego, także dlatego że interesuje się nim najdłużej - już ponad rok. Borussia proponowała niegdyś już za piłkarza 2,5 mln euro - i jest to jedyna, jak dotąd, propozycja transferu dla Lewandowskiego, której istnienie Lech niegdyś potwierdził.
Teraz wysłannicy Borussii pojawiają się na meczach z udziałem Roberta Lewandowskiego, podobnie jednak jak wysłannicy innych klubów - Blackburn Rovers, Fulham Londyn, FC Genoa 93, AC Parmy czy OSC Lille. Ale to nie wszystko. - Na nasz mecz z Legią Warszawa akredytowało się ponad 70 skautów z całej Europy. Niektórym musielismy odmówić - mówi wiceprezes Lecha Arkadiusz Kasprzak. Angielski dziennik "Daily Mail" napisał nawet, że klubu Blackburn Rovers i Fulham są na tyle zedetrminowane, że sprawa transferu Lewandowskiego rozegra się zapewne między nimi. Oferty na piłkarza zatem niechybnie się pojawią.
- Także moim zdaniem Robert Lewandowski jest już gotowy do gry za granicą. Ustabilizowął formę na wysokim poziomie. Gra na nim co mecz, a to warunek - mówi dyrektor Pogorzelczyk. - Ale tak dobry piłkarz musi kosztować. Bez wątpienia znacznie więcej niż podczas poprzednich okienek transferowych.
Skoro wówczas Borussia Dortmund proponowała 2,5 mln czy 3 mln euro, to ile piłkarz może kosztować teraz? - Na pewno nie 3 mln euro. Za tyle to może zostać sprzedany jego but - śmieje się dyrektor Pogorzelczyk. - Wartość tego zawodnika jest znacznie wyższa.
A to już by oznaczało, że Robert Lewandowski stanie się najdroższym piłkarzem nie tylko w dziejach Lecha, ale i całej polskiej ligi. - Przypominam, że i my mamy zamiar powalczyć o tego piłkarza - dodaje Pogorzelczyk. Lech może to robić albo przy pomocy nowego, wyższego kontraktu, albo zdobywając mistrzostwo i walcząc o Ligę Mistrzów. Blackburn czy Borussia mogą w niej nie wystąpić.
Tymczasem "Kolejorz" już szykuje transfery napastników, którzy mogą zastąpić Roberta Lewandowskiego. Rozmowy dotyczą Białorusina Witalija Rodionowa oraz Artura Sobiecha z Ruchu Chorzów. Ponieważ rozmowy z Ruchem utknęły, Lech szuka także za granicą.W grę wchodzi Yssouf Kone, który gra w CFR Cluj oraz inni piłkarze z Afryki.