Jagiellonia statystycznie jest bez szans

Tomasz Piekarski
2010-03-06, ostatnia aktualizacja 2010-03-06 14:12

Biorąc pod uwagę czystą statystykę, musiałby zdarzyć się chyba cud, żeby piłkarze Jagiellonii zainkasowali w sobotę trzy punkty. Białostoczanie, którzy od dawien dawna, nie wygrali na wyjeździe, zmierzą się we Wrocławiu ze Śląskiem, który nie zwykł przegrywać na własnym stadionie

Grzegorz Wojtkowiak z Lecha i Rafał Grzyb z Polonii Bytom (z prawej)
Fot. Grzegorz Celejewski / Agenc
Grzegorz Wojtkowiak z Lecha i Rafał Grzyb z Polonii Bytom (z prawej)
Piłkarze Jagi już ponad dwa lata przed każdym meczem wyjazdowym podkreślają, że to najwyższy czas na przełamanie koszmarnej serii bez wygranej na boisku rywali w lidze. Mimo tych zapowiedzi ich licznik wskazuje już 32 pojedynki bez wyjazdowego zwycięstwa.

- Trzeba w końcu przestać gadać i w końcu gdzieś wygrać. Przed tym spotkaniem presja powinna ciążyć na zawodnikach Śląska - twierdzi trener Jagi Michał Probierz.

Być może coś w tym jest, ponieważ kiedy białostoczanie zaliczą kolejną wyjazdową porażkę, a co najwyżej zanotują remis, to nie będzie to żadną niespodzianką. Jeżeli jednak w sobotę przegraliby piłkarze Śląska, byłoby to na pewno zaskoczenie. Podopieczni Ryszarda Tarasiewicza to bowiem zespół podobny do Jagiellonii, na wyjazdach radzi sobie słabo (w tym sezonie jeszcze nie wygrał) u siebie wręcz rewelacyjnie (przegrał jedynie z Wisłą Kraków). Przed zimową przerwą drużyna z Wrocławia na własnym stadionie wygrała cztery ostatnie mecze z rzędu.

- Będziemy chcieli tę świetną serię przedłużyć. Stęskniliśmy się już za naszymi kibicami i mam nadzieję, że w meczu z Jagiellonią bardzo nam pomogą. Naszym atutem w tym spotkaniu będzie m.in. własne boisko oraz doping kibiców - uważa kapitan Śląska Dariusz Sztylka.

- Ja tam może jakiegoś patentu na wyjazdowe zwycięstwo nie wniosę do drużyny, ale mam nadzieję, że jak zagramy skoncentrowani, będziemy na boisku tworzyć kolektyw, to będzie dobrze - mówi Rafał Grzyb, którego tuż przed zamknięciem okienka transferowego działacze Jagi wykupili z Polonii Bytom. Chwilę wcześniej do zespołu z Białegostoku dołączył natomiast Marcin Burkhardt. Większą szansę na występ od pierwszej minuty w sobotę ma były piłkarz klubu z Bytomia.

- Jeżeli trener na mnie postawi, to będę gotowy - deklaruje Grzyb. - Co prawda pod względem taktycznym mam jeszcze pewne braki, bo nie wiem do końca, jak poszczególni zawodnicy poruszają się na boisku, ale jest już coraz lepiej.

- To jest profesjonalista i mimo że nie trenował ostatnio z drużyną [Grzyb był zawieszony przez Polonię Bytom - red.] to jakichś dużych braków nie widać - wyjaśnia trener Probierz i przymierza Grzyba do gry w podstawowym składzie zamiast Bruno. Brazylijczyk, który jesienią był jedną z wyróżniających się postaci drużyny, w pierwszym wiosennym meczu spisał się słabo, zresztą nie tylko on, a prawie wszyscy zawodnicy. Białostoczanie po fatalnej grze, przegrali 0:1 w Kielcach z Koroną.

- W porównaniu z meczem w Kielcach będą zmiany w pierwszej jedenastce. Czy Bruno usiądzie na ławce rezerwowych? To może spotkać każdego z 18 zawodników, których zabrałem na mecz - twierdzi szkoleniowiec Jagi.

Inny z pomocników, który mecz z Koroną zaczął w podstawowym składzie w ogóle został w Białymstoku. Michała Renusza wyeliminował z gry jednak uraz, a jego miejsce z prawej strony boiska zajmie najprawdopodobniej Brazylijczyk Maycon, który już w Kielcach zastąpił Renusza po półgodzinie gry.

Oprócz przetasowań w pomocy dojdzie też do zmian w linii obrony. We Wrocławiu z powodu nadmiaru żółtych kartek nie może zagrać Igor Lewczuk. Jego miejsce na prawej stronie defensywy zajmie zapewne przesunięty z drugiej strony boiska Alexis Norambuena. Z kolei Chilijczyka zastąpi ktoś z dwójki Dariusz Jarecki, El Mehdi.

- Zmiany w składzie to normalna rzecz, a czy okażą się one słuszne to pewne będzie dopiero po meczu. Wtedy łatwiej podejmować jest decyzje - mówi Probierz.

Zmiany w składzie w porównaniu z pierwszym wiosennym meczem (bezbramkowy remis na wyjeździe z Polonią Bytom) będą też w ekipie Śląska. Trener Tarasiewicz nie będzie mógł skorzystać w sobotę z dwóch pomocników Dariusza Dudki oraz Antoniego Łukasiewicza. Obaj muszą pauzować za nadmiar kartek.

- Brak tych graczy to szansa dla innych zawodników. Od tego jestem trenerem, żeby sobie z takimi sytuacjami radzić - mówi krótko Tarasiewicz, który na pewno szczególnie zmobilizuje swój zespół na sobotni pojedynek. W sezonie 2006/07 prowadził Jagiellonię, ale został zwolniony przed końcem rozgrywek. Od tego momentu każde spotkanie obu ekip jest niezwykle emocjonujące.

- Na 15 minut przed meczem trener Tarasiewicz robi ostatnią odprawę. Jeśli trzeba, to emocje chłodzi, ale czasami je podgrzewa. W tym ostatnim kwadransie zawsze wychodzi największy kunszt szkoleniowców, bo dobrą odprawą można bardzo pomóc drużynie osiągnąć korzystny wynik - zaznacza asystent Tarasiewicza Paweł Barylski.



Program spotkań 19. kolejki

Piątek : Korona Kielce - Polonia Bytom; Wisła Kraków - Arka Gdynia.

Sobota : Śląsk Wrocław - Jagiellonia Białystok (godz. 14.45, sędziuje Dawid Piasecki ze Słupska, transmisja Orange sport); Lechia Gdańsk - Polonia Warszawa; Lech Poznań - Cracovia; Ruch Chorzów - Zagłębie Lubin

Niedziela : Piast Gliwice - GKS Bełchatów; Legia Warszawa - Odra Wodzisław Śląski

Tabela ekstraklasy

1. Wisła Kraków184031:14
2. Legia Warszawa183824:8
3. Lech Poznań183530:16
4. Ruch Chorzów183526:16
5. GKS Bełchatów183121:15
6. Lechia Gdańsk182718:15
7. Polonia Bytom182520:16
8. Śląsk Wrocław182419:17
9. Cracovia182014:22
10. Korona Kielce181822:30
11. Piast Gliwice181722:30
12. Jagiellonia181620:17
13. Arka Gdynia181514:21
14. Zagłębie Lubin181513:27
15. Polonia Warszawa181513:28
16. Odra Wodzisław Śląski181213:28
Jagiellonia została ukarana odjęciem 10 punktów za udział w korupcji.

  • 2 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy