Brożek ból w pachwinie poczuł w piątek. Mimo to chciał zagrać przeciwko PGE GKS-owi Bełchatów, ale lekarz i trener Maciej Skorża nie wyrazili zgody w obawie przed pogłębieniem kontuzji. W poniedziałek napastnik Wisły przeszedł szczegółowe badania. Wyniki najwyraźniej są optymistyczne, bo wczoraj pojechał z zespołem na trening. Na temat urazu nie chciał jednak rozmawiać. - Zobaczymy, jak się będę czuł po zajęciach. Szansa na występ? Jest na pewno większa niż dwa dni temu - zapewnia.
Mariusz Pawełek, bramkarz mistrzów Polski: - Jeśli Paweł wybiegnie na boisko przeciwko Arce, to będziemy w dobrej sytuacji, bo nasza skuteczność ostatnio mocno szwankuje. Co gorsza, możemy się spodziewać, że gdynianie przyjadą się głównie bronić i ewentualnie spróbują zagrać z kontry.
Ofensywie Wisły powinien pomóc też powrót Patryka Małeckiego. W meczu z GKS-em 22-letni napastnik pauzował za żółte kartki, ale z Arką może wzmocnić zarówno pomoc, jak i atak. Sztab szkoleniowy Wisły nie wie jednak, w jakiej jest dyspozycji, bo przez trzy dni był na zgrupowaniu reprezentacji Polski i wróci dopiero na ostatni trening przed spotkaniem ligowym. Trener Skorża bardzo liczy na Małeckiego, bo nie wiadomo, czy w pełni zdrowia będzie Christow. Bułgar narzeka na lekki uraz. - Na treningach nawet nie zdążyłem poodbijać jego strzałów - uśmiecha się Pawełek.
Do gry powinni być gotowi Rafał Boguski i Radosław Sobolewski. Zdecydowanie gorzej wygląda sytuacja Wojciecha Łobodzińskiego i Issa Ba. Senegalczyk ciągle odczuwa ból w pachwinie (uraz leczy od zgrupowania w Hiszpanii).
Wczoraj krakowianie po raz pierwszy trenowali na stadionie Hutnika. Klub z Suchych Stawów w poniedziałek podpisał z Wisłą umowę wynajmu. Inauguracja meczów mistrzów Polski przy ul. Ptaszyckiego będzie jednak mało efektowna, bo spotkanie odbędzie się bez udziału kibiców. To kara za burdy podczas ostatnich derbów.