Pierwsza wygrana z Wisłą Kraków na własnym stadionie była dla bełchatowian bardzo ważnym wydarzeniem. Przypomnijmy, że piłkarze PGE GKS-u zwyciężyli 1:0 po golu Dawida Nowaka.
A warto przypomnieć, że kilka dni przed meczem szkoleniowiec bełchatowian martwił się o inaugurację, bo - jak przyznał - forma jego zawodników była wielką niewiadomą. Trudno było się jednak temu dziwić, skoro na zgrupowaniu na Cyprze przegrali trzy mecze, a pokonali tylko młodzieżowców z Dynama Kijów.
Ale drużyna z Bełchatowa zdążyła się już przyzwyczaić, że jeśli w sparingach spisuje się znakomicie, to pierwsze punkty w lidze zdobywa dopiero po kilku kolejkach. - Cały czas mieliśmy w głowach dwie ostatnie nieudane inauguracje rund, dlatego radość z pokonania Wisły jest dodatkowa - mówi Ulatowski.
Co ciekawe, gdyby jego podopieczni od początku spotkania konsekwentnie trzymali się wyznaczonej taktyki, to na pewno Dawid Nowak w 2. min gola by... nie zdobył. - Oglądałem mecz Valencii z FC Brugge i goście stracili gola już w 18. sekundzie, dlatego przestrzegałem zawodników, aby nie dali się zaskoczyć na początku. Radziłem, aby przez pierwsze minuty grali spokojnie i zachowawczo. Dobrze, że mnie nie posłuchali - cieszy się Ulatowski.
Szkoleniowiec PGE GKS-u przyznał, że niemiłe doświadczenia z dwóch ostatnich startów skłoniły go do niewielkich zmian podczas okresu przygotowawczego. - Teraz nikt nie zarzuci, że drużyna jest źle przygotowana fizycznie. Chociaż jak słyszałem opinie, że zespół przegrywa jeden mecz, bo nie ma siły, to byłem trochę zdegustowany - twierdzi trener PGE GKS-u i chwali cały sztab szkoleniowy za wykonaną pracę. - Pochwały należą się także Łukaszowi Bortnikowi, który jest specjalistą od przygotowania fizycznego - dodaje.
Mimo że PGE GKS wyjątkowo dobrze zaczął rundę, to Ulatowski przestrzega przed hurraoptymizmem. - Za nami dopiero jeden mecz. Bardzo ważny, ale jeden. Myślami jesteśmy już przy kolejnych, a przede wszystkim przed najbliższym z Piastem Gliwice, z którym GKS-owi zawsze się ciężko grało - opowiada 37-letni trener. - To jest dopiero początek drogi.