Ulatowski: Nie chcę podwyżki

wyb. pp
2010-03-01, ostatnia aktualizacja 2010-03-01 08:54

PRZEGLĄD PRASY. - Moją drużynę stać naprawdę na bardzo wiele - mówi w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego" Rafał Ulatowski. Na inaugurację rundy wiosennej GKS pokonał Wisłę Kraków.

Rafał Ulatowski
Fot. Przemysław Piotrowski
Rafał Ulatowski
ZOBACZ TAKŻE
Po raz pierwszy pod wodzą Ulatowskiego, który od roku jest w Bełchatowie, GKS dobrze rozpoczął rundę. Poprzednie starty jeden z najmłodszych szkoleniowców w lidze zaczynał od porażek.

- Dla mnie to był bardzo ważny mecz. Wiedziałem, że po ewentualnym zwycięstwie będziemy blisko czołówki. Mimo że Legia też wygrała jesteśmy cały czas w grze - mówi Ulatowski.

W Bełchatowie cieszą się z trzech punktów, ale wciąż nie wyjaśniona jest sytuacja wielu piłkarzy, z którymi klub jeszcze nie rozpoczął rozmów na temat przedłużenia kontraktów. Jest to pokłosie wciąż nie ustabilizowanej sytuacji finansowej. Umowa GKS ze strategicznym sponsorem kończy się w czerwcu i na dzień dzisiejszy nie wiadomo, czy PGE ją przedłuży. Rafał Ulatowski, któremu kontrakt wygasa z końcem sezonu, jest jednak dobrej myśli i ma nadzieję kontynuować swoją pracę z bełchatowskim zespołem.

- Życzę każdemu trenerowi, by spotkał na swojej drodze takich zawodników, jakich mam ja do dyspozycji. Powiem jednak wprost: Najpierw niech piłkarze przedłużą swoje umowy, a dopiero później ja usiądę z szefami klubu i porozmawiam o nowym kontrakcie. Nie będę domagał się podwyżki, bo to nie jest w tym momencie najważniejsze. Jestem zadowolony z tego co mam w Bełchatowie.

Relacja z meczu GKS - Wisła »


  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy