Czyżby ligowi napastnicy nie przebudzili się jeszcze z zimowego snu? Tylko 13 bramek w pierwszej wiosennej kolejce może na to wskazywać. Nie do końca jest to prawdą, bowiem kilku trafieniom zapobiegli będący w wysokiej formie bramkarze.
Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta
Mariusz Sacha i Rafał Kwapisz na meczu Cracovia - Piast Gliwice
1. Rafał Kwapisz (Piast Gliwice) - w drodze do wielkiej kariery
Wydaje się, że odejście z Piasta Grzegorza Kasprzika to w obecnie Gliwicach żaden problem. Klub szybko znalazł godnego następcę, bo rozgrywający dopiero 8. mecz w Ekstraklasie Rafał Kwapisz udowodnił, że stać go na wiele. W meczu z Zagłębiem wybronił nie tylko strzał Traore.
2. Krzysztof Pilarz 1 (Ruch Chorzów) - ściana nie do przejścia
Przemysław Trytko znakomicie wypracował sobie pozycję do strzału i powinien był strzelić gola na 1:1. Zrobiłby to, gdyby nie Krzysztof Pilarz, który w tej sytuacji instynktownie odbił piłkę. W całym meczu golkiper "Niebieskich" był niczym szczelny mur, przez który nie umieli przebić się piłkarze Dariusza Pasieki.
3. Arkadiusz Onyszko (Odra Wodzisław) - debiut na piątkę
Najjaśniejszy punkt Odry w meczu z Lechią Gdańsk. W 90. minucie wybronił piłkę meczową i to głównie dzięki niemu wodzisławianie wywalczyli punkt. Jeśli kontrowersyjny bramkarz utrzyma formę do końca sezonu ostatni zespół w tabeli na pewno nie będzie chłopcem do bicia.
4. Jan Mucha (Legia Warszawa) - w Evertonie zacierają ręce
Anglicy zrobili złoty interes. Jan Mucha, który od przyszłego sezonu będzie bronił bramki Evertonu wciąż jest w wybitnej dyspozycji. Interwencja na wagę zwycięstwa po strzale Piotra Polczaka nie jest przypadkowa. Słowak zdążył wyciągnąć rękę i zablokować uderzenie.
5. Krzysztof Pilarz 2 (Ruch Chorzów) - to tylko rozgrzewka
Zanim Trytko zmarnował okazję do wyrównania, mógł wyprowadzić Arkę na prowadzenie. Już w 4. minucie próbował zaskoczyć Pilarza. Bramkarz Ruchu w pierwszej fazie akcji wykazał się niezdecydowaniem, ale chwilę później znakomicie interweniował, zaliczając przy tym solidną rozgrzewkę przed kolejnymi paradami.