Choto faulował przeciwnika, za co słusznie obejrzał żółty kartonik. Chwilę później sędziujący mecz Tomasz Mikulski wyciągnął jednak kartkę czerwoną.
- Uważam, że czerwona kartka to błąd zawodnika, gdy przegrywa się 0:1 nie mogą puszczać nerwy - mówił po meczu Jan Urban. Czy gesty, które wykonywał obrońca Legii w kierunku asystenta arbitra, były wystarczającym powodem, żeby wyrzucić go z boiska?
To prymitywne, ponure BYDLE powinno co drugi mecz dostawac czerwone. I zeby nie bylo ze jestem rasista (oczywiscie tak! ) uwazam ze podobnie nalezy traktowac rzeznickich stoperow z Wisly. »