Jeszcze we wtorek prezes Legii wspominał w wywiadzie, że chiński napastnik zostanie w Legii wiosną, a pod koniec sezonu działacze i trenerzy Legii podejmą decyzję, czy umowę z piłkarzem przedłużyć. W piątek dyrektor sportowy Legii Mirosław Trzeciak w wypowiedzi dla oficjalnego serwisu Legii poinformował, że piłkarz pozostanie w Warszawie co najmniej przez półtora roku. - Nie będziemy z nim negocjować. Kiedy zapraszaliśmy go na testy, to mieliśmy ustalone wszystkie warunki. Taka jest standardowa procedura. W poniedziałek lub we wtorek przejdzie badania lekarskie. Mamy podpisane pewne zobowiązanie i na jego podstawie podpiszemy finalną umowę - powiedział.
Dong trenował z Legią ponad miesiąc, od zgrupowania w Hiszpanii. Na drugie - cypryjskie - przyleciał z opóźnieniem, bo załatwiał w Chinach pozwolenie na pracę. Najprawdopodobniej będzie jedynym zimowym transferem do Legii, chyba że klub zdecyduje się na zatrudnienie testowanego prawoskrzydłowego z Chorwacji Gorana Mujanovicia. Decyzja w jego sprawie ma być podęta w ciągu dwóch, trzech dni.
- W obecnej sytuacji, kiedy nie robimy wielkich transferów przyjście Donga jest wzmocnieniem Legii. On pasuje do naszego stylu. Jest dobry technicznie, umie grać kombinacyjnie - powiedział Trzeciak. W umowie zostanie zapisana opcja przedłużenia na kolejne dwa lata.