Spore kłopoty w obronie

Andrzej Klemba
2010-02-16, ostatnia aktualizacja 2010-02-16 10:06

Tylko jeden z podstawowych wiślackich obrońców - Pablo Alvarez - normalnie trenuje. Arkadiusz Głowacki, Marcelo, Cleber i Piotr Brożek po sparingu z Dynamem Kijów leczą urazy


Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja
Na dodatek od dłuższego czasu w zajęciach nie bierze udziału Mariusz Jop. W tej sytuacji z defensywnych graczy Maciej Skorża, trener Wisły, do dyspozycji na wczorajszych zajęciach miał - poza Alvarezem - Juniora Diaza, Michała Czekaja i Łukasza Burligę.

Najpoważniejszy jest uraz Clebera, który po tym, jak upadł na niego gracz Dynama, ma silnie stłuczone żebra. Leczenie powinno potrwać maksymalnie trzy tygodnie, ale Brazylijczyk jest znany z tego, że to twardy piłkarz, i można się spodziewać, że będzie gotowy na mecz z PGE GKS-em Bełchatów. - Boli mnie najbardziej przy rozciąganiu się, kasłaniu i śmianiu - przyznaje Cleber.

Marcelo i Głowacki wciąż mają problemy z naciągniętym mięśniem czworogłowym. Piotr Brożek wczoraj jedynie truchtał wokół boiska. Wcześniej z treningu zszedł jego brat Paweł, a Rafał Boguski w ogóle nie pojawił się na zajęciach.

Dziś krakowianie rozegrają ostatni sparing podczas zgrupowania w Cartayi. Ich rywalem będzie IV-ligowy Ayamonte CF. Będzie to druga okazja Brazylijczyka Rogerio, by przekonać do siebie trenera Skorżę. W meczu z Dynamem napastnik Grasshoppers Zurych nie zachwycił, ale szkoleniowiec nie chciał ocenić jego szans na pozostanie w zespole.

- Przyjdzie na to czas, gdy zakończymy testy. Po spotkaniu z Ayamonte będziemy decydować. Wtedy pokuszę się o jego ocenę - powiedział trener Skorża na oficjalnej stronie klubu. - Jeśli jego testy nie przyniosą takiego efektu, jaki byśmy chcieli, to mam nadzieję, że uda się jeszcze sfinalizować transfer jednego z tych napastników, z którymi prowadzimy rozmowy.

Wiślacy mieli do Polski wrócić w środę, ale rozważają pozostanie w Hiszpanii dwa dni dłużej. Powodem jest śnieg zalegający na polskich boiskach, który uniemożliwia treningi. Być może wyjadą jeszcze na kilka dni do Czech. - Banik Ostrawa ma boisko z podgrzewaną płytą. Może popróbujemy u naszych południowych sąsiadów poszukać takiego miejsca - dodaje Skorża.

  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy