W pierwszym swym meczu w tureckiej Antalyi białostoczanie przegrali 0:1 z Rapidem Bukareszt. Chociaż mieli w nim kilka okazji do zdobycia gola, to żadnej nie wykorzystali. W sobotę również podopieczni trenera Michała Probierza byli na bakier ze skutecznością i ulegli 1:2 szóstemu zespołowi ligi ukraińskiej.
- Nie ma co jednak porównywać tych dwóch meczów i rywali, z którymi zagraliśmy, gdyż Rapid był zdecydowanie lepszym zespołem. Poza tym w sobotnim pojedynku testowaliśmy też różne ustawienia. Oczywiście wynik może martwić, ale pewne rzeczy podczas okresu przygotowawczego trzeba zrobić, kosztem czegoś - twierdzi trener Probierz. - Pierwsza połowa sobotniego sparingu to bardzo agresywna gra rywali, z którą nie mogliśmy sobie poradzić. Nie potrafiliśmy wyprowadzić składnego ataku. Gdy już się wydawało, że uspokoiliśmy sytuację na boisku, to straciliśmy bramkę. Później mieliśmy kilka sytuacji do wyrównania, ale brakowało tego ostatniego podania, żeby tak się stało. Ponadto w pierwszej połowie Grzesiek Sandomierski bardzo dobrze obronił groźny strzał rywali.
Po zmianie stron gra białostoczan wyglądała dużo lepiej. Jednak ponownie razili oni nieskutecznością. Swe sytuacje zmarnowali Kamil Grosicki, Michał Renusz, Maycon.
- My mieliśmy okazję do zdobycia gola, ale niestety zrobili to rywale. Potem w końcu strzeliliśmy bramkę po tym jak Kamil Grosicki ograł czterech rywali i dograł piłkę Patrykowi Gondkowi, który musiał ją skierować do pustej bramki - opowiada szkoleniowiec. - W końcówce spotkania Kamil był jeszcze w sytuacji sam na sam z bramkarzem, ale jej nie wykorzystał.
W sobotnim sparingu trener Jagi nie skorzystał ze wszystkich podopiecznych. Z urazami zmagają się bowiem Andrius Skerla, Michał Steć oraz Piotr Klepczarek.
- Nie są to poważne sprawy, ale nie wiem, co będzie natomiast z Mayconem - martwi się Probierz. - Mimo że powoli wprowadzaliśmy go do treningów, bo miał zaległości, to w sobotnim sparingu nadciągnął mięsień i nie wiem, jak długo potrwa jego przerwa w ćwiczeniach.
Wczoraj wszyscy piłkarze odpoczywali od treningów, gdyż dostali od trenera wolne. Następny mecz kontrolny rozegrają natomiast w środę. Ich rywalem powinien być OFK Belgrad.
Jagiellonia Białystok - Tawrija Symferopol 1:2 (0:1)
Bramki: Patryk Gondek (87.) - Maksym Feszczuk (16.), Lucky Isi Idahor (85.).
Jagiellonia - I połowa: Sandomierski - Norambuena, Gogol, Cionek, Jarecki - Bruno, Hermes, Kascelan, Lato - Frankowski, Jezierski. II połowa: Sandomierski - Lewczuk, Niewulis, El Mehdi, Kalinowski - Maycon, Dołubizna, Gondek, Renusz - Grosicki, Pawłowski.
Tawrija: Stojko - Marković, Sangare, Zeldi, Herasymiuk (70. Duricić), Haluza, Korniew, Ljubenović, Gigiadze (65. Zborowskyj), Feszczuk, Idahor.