W ekipie biało-zielonych gra już jego dwóch rodaków, także wywodzących się zeSkonto - stoper Siergiejs Kożans oraz napastnik Ivans Lukjanovs. Na transferzeLaizansa najprawdopodobniej zakończą się zimowe wzmocnienia Lechii. Wcześniejdo gdańskiego klubu wrócił lewy obrońca Rafał Kosznik.
- W sporcie niczego nie można przesądzać, ale wszystko wskazuje na to, że listazawodników, którzy trafili teraz do Lechii została zamknięta. Pod względemilości nasze transfery może nie robią wielkiego wrażenia, ale na siłę niemusieliśmy się wzmacniać - tłumaczy trener Lechii Tomasz Kafarski. - Naszymatutem już w rundzie jesiennej była liczna oraz wyrównana kadra i dlatego terazwięcej zawodników od nas odeszło niż przyszło. W ostatniej chwilizrezygnowaliśmy także pozyskania z Hutnika Kraków Michała Nawrota, bo uznaliśmyże na jego pozycję mamy kilku młodych zawodników występujących w MłodejEkstraklasie, którzy coraz śmielej dobijają się do pierwszego składu.Chcieliśmy bez testów sportowych zakontraktować Michała Janotę, ale napastnikFeyenoordu Rotterdam nie przyjął naszej oferty.