Tomasz Cywka: Mogę grać w Lechii

Tomasz Osowski
2010-02-04, ostatnia aktualizacja 2010-02-04 17:03

22-letni piłkarz Wigan Athletic Tomasz Cywka znalazł się w kręgu zainteresowań Lechii Gdańsk. - Muszę jak najszybciej zacząć regularnie grać, Lechia byłaby dobrym miejscem, aby pokazać się Franciszkowi Smudzie - mówi Cywka

Tomasz Cywka miedzy Song Jin  Hyungiem i Jeong Kyung Ho
Fot. Paul Chiasson AP
Tomasz Cywka miedzy Song Jin Hyungiem i Jeong Kyung Ho
ZOBACZ TAKŻE
Teoretycznie na dziś Cywka od gry w reprezentacji Polski jest bardzo daleko. Trzeba jednak pamiętać, że kilka lat temu zawodnik ten uznawany był za jeden z największych talentów w naszym kraju. Rozegrał ponad 80 meczów w juniorskich i młodzieżowych zespołach reprezentacji Polski (grał na mistrzostwach Europy U-19 w 2006 roku oraz na mistrzostwach świata U-20 w 2007 roku), a w wieku 18 lat przeniósł się do zespołu angielskiej Premiership Wigan Athletic. Tam jednak wielkiej kariery nie zrobił, przez 3,5 roku zaledwie kilka razy zagrał w pierwszym zespole. W obecnym sezonie nie udało mu się to ani razu. - Gram tylko w drużynie rezerw, a to dla mnie za mało - podkreśla Cywka. - Marzę o występach w reprezentacji Polski, jako piłkarz rezerw jakiegokolwiek klubu, nawet Premiership, nie mam na to szans - zauważa piłkarz, który jest wychowankiem Polonii Bytom, a do Anglii wyjechał jako zawodnik Gwarka Zabrze.

Cywka jest w bardzo podobnej sytuacji do Michała Janoty, którym do niedawna interesowała się Lechia. Jemu również kontrakt kończy się za pół roku i wówczas będzie wolnym zawodnikiem. Regularnie grać chce jednak od zaraz. - Najpierw Wigan musi się zgodzić na półroczne wypożyczenie, ale z tym raczej nie powinno być kłopotu. Potem mogę podjąć rozmowy z innymi klubami. Nie ukrywam, że Lechia jest jedną z opcji, ale nie jedyną. Mam propozycję zarówno z Polski, jak i z zagranicy - mówi piłkarz.

Sprawę transferu Cywki do Lechii pilotuje były piłkarz biało-zielonych Jarosław Nowicki. Kiedy narodził się pomysł przenosin piłkarza do Polski popularny "Ferrari" (pseudonim Nowickiego z czasów kariery, nadany mu ze względu na niesamowitą szybkość) natychmiast pomyślał o Lechii. - To ciekawa opcja - nie ukrywa Cywka. - Wiem, że to jeden z najszybciej rozwijających się zespołów ekstraklasy, z ciekawymi perspektywami. Ale to samo można powiedzieć jeszcze o kilku innych klubach, więc na razie ciężko powiedzieć czy najbliżej mi do Lechii. Na ostateczne decyzje trzeba jeszcze poczekać - zastrzega zawodnik.

Cywka to ofensywny pomocnik, zawodnik, który najlepiej czuje się, grając tuż za napastnikami. Nie imponuje warunkami fizycznymi, ale jest dobrze wyszkolony technicznie. Trener Lechii Tomasz Kafarski chętnie widziałby go w swoim zespole. - Jesteśmy zainteresowani każdym dobrym zawodnikiem, a z tego co się orientuję, Cywka kimś takim jest. Temat jest świeży, więc na razie ciężko coś wyrokować - dodaje.

Na odpowiedź, czy Cywka przejdzie do Lechii, musimy zatem jeszcze poczekać, za to już w czwartek ostatecznie rozstrzygnie się, czy nowym piłkarzem biało-zielonych będzie Łotysz Olegs Laizans.



Lechia gromi

Kolejny sparing i kolejne wysokie zwycięstwo piłkarzy Lechii. Tym razem biało-zieloni pokonali w Grudziądzu II-ligową Olimpię 4:0. Trener Kafarski już tradycyjnie podzielił zespół na dwie jedenastki, obie solidarnie zdobyły po dwa gole. Swoją szansę dostał niedawno pozyskany (z myślą o Młodej Ekstraklasie) Jakub Popielarz, mimo złamanej ręki zagrał też Piotr Wiśniewski. - "Wiśnia" ma założony tzw. lekki gips, dzięki czemu może grać i trenować - tłumaczy trener Kafarski. - Jestem z tego sparingu bardzo zadowolony. Graliśmy na świetnie przygotowanej murawie, a moi zawodnicy zaprezentowali się z dobrej strony. Jak na ten etap przygotowań, nasza gra wygląda naprawdę nieźle - podkreśla Kafarski, który znów eksperymentował w linii obrony. Na jej prawej obronie grali Marcin Kaczmarek i Maciej Rogalski, a w środku próbowani byli Krzysztof Bąk oraz Maciej Osłowski. Kolejny sparing Lechia rozegra w sobotę z OKS Olsztyn (godz. 11, boczne boisko stadionu przy Traugutta).

Olimpia Grudziądz - Lechia Gdańsk 0:4 (0:2). Bramki: Buzała (10.), Pietrowski (25.), Nowak (62.), Lukjanovs (88.). Lechia: I połowa - Kapsa - Kaczmarek, Wołąkiewicz, Kożans, Kosznik - Surma, Pietrowski, Bajić - Zabłocki, Kowalczyk, Buzała. II połowa - Małkowski - Rogalski, Bąk, Osłowski, Mysona - Piątek, Popielarz, Nowak - Lukjanovs, Wiśniewski, Dawidowski.

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

5

1 głos