Arka dopiero w połowie drogi

Maciej Korolczuk
2010-02-01, ostatnia aktualizacja 2010-07-21 14:05

Po dobrych sparingowych występach w hiszpańskiej Maladze piłkarze Arki wrócili do kraju. Przed wylotem do Turcji kontrakty z klubem mają podpisać testowani Joseph Mawaye oraz Joel Tshibamba

Dariusz Pasieka
Fot. Dominik Sadowski / Agencja
Dariusz Pasieka
ZOBACZ TAKŻE
Piłkarze Arki wrócili z Hiszpanii i podczas dwóch dni wolnych mają zregenerować siły przed wylotem do Turcji. Jak mówi "Gazecie" trener Dariusz Pasieka, wszyscy piłkarze są zdrowi, ale na oceny indywidualne jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie.

- Zrealizowaliśmy założony przed wyjazdem plan więc jestem zadowolony - mówi trener Arki. - Nie chcę nikogo wyróżniać, bo jesteśmy dopiero w połowie drogi. Zagraliśmy z mocnymi rywalami, na tle których wypadliśmy bardzo dobrze. Po meczu z Hajdukiem moi piłkarze uwierzyli, że stać ich na wiele, co potwierdziło spotkanie z Malagą, natomiast porażka z Metalurgiem była efektem lekkiego przemęczenia i niesamowitej determinacji rywali. Jednak jak mówiłem już wiele razy - wyniki sparingów nie są najważniejsze. Istotna jest liga i to ona wszystko zweryfikuje. Do meczu z Ruchem czeka nas jeszcze bardzo dużo pracy - podkreśla Pasieka.

Z drużyną do Gdyni przyjechali dwaj testowani dotąd zawodnicy - pochodzący z Kongo Holender Tshibamba i Kameruńczyk Mawaye. Niewykluczone, że do Turcji polecą już jako piłkarze Arki, bo dyrektor Andrzej Czyżniewski w pocie czoła pracuje nad ich kontraktami.

- Jako trener mogę wypowiedzieć się o nich pozytywnie - mówi Pasieka. O tym, czy zostaną piłkarzami Arki, klub ma poinformować jeszcze przed czwartkowym wylotem do Antalyi. Jeśli podpiszą kontrakty, gdyński klub będzie miał jeden z najbardziej międzynarodowych ataków w lidze (w składzie Arki są już Litwin Tadas Labukas i Bułgar Stojko Sakaliev).

Pasieka na drugi obóz zabierze najprawdopodobniej tych samych piłkarzy. Szkoleniowiec żółto-niebieskich kadrę ogłosi w środę, ale do tego czasu nie zdążą wykurować się dwaj kontuzjowani piłkarze, których w Maladze zabrakło: Marcin Wachowicz i Michał Płotka. Lukę po pierwszym zapełni duet kameruńsko-holenderski, a młodzieżowego reprezentanta Polski ponownie Bartosz Brodziński z Młodej Ekstraklasy.

W Turcji gdynianie rozegrają cztery sparingi, ale niewykluczone, że będzie ich więcej.

- Jesteśmy na etapie dopinania szczegółów, bo w tym okresie w okolicy przebywa masa klubów - dodaje Pasieka. Po powrocie do kraju Arka aż do czasu inauguracji rundy wiosennej trenować będzie na własnych obiektach. Generalną próbą przed meczem z Ruchem będzie sparing z Zawiszą Bydgoszcz, który odbędzie się 20 lutego o godz. 18. Miejsce spotkania będzie znane dopiero 11 lutego, kiedy PZPN ogłosi, czy Arka może grać na Stadionie Narodowym rugbistów. Jeśli decyzja związku będzie odmowna, mecz odbędzie się w Bydgoszczy, co jednocześnie oznaczać będzie przenosiny Arki do Bydgoszczy na całą wiosnę.

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów