Podczas spotkania w Zarządzie Infrastruktury Sportowej ustalono, że ekstraklasowe kluby muszą podjąć decyzję do 25 stycznia. Trzy dni później Hutnik wystąpi do PZPN-u m.in. o licencję dla stadionu wraz ze zgodą prezydenta na organizację imprez masowych. Skąd taki pomysł?
- Będzie nam łatwiej nad tym zapanować - przekonuje Szmyt. - Proszę sobie wyobrazić zamieszanie, gdy kluby zaczną za każdym razem wprowadzać własne rozwiązania logistyczne. Chcemy, by to spoczywało na naszych barkach i zapewniam, że podołamy zadaniu.
Postęp prac na stadionie napawa optymizmem i bardzo prawdopodobny jest koniec wyjazdów do Sosnowca. - Jeśli będzie zgoda, to w umowie dopracujemy wszystkie szczegóły współpracy - zapewnia Szmyt.
Wiceprezes Hutnika zastrzega, że rola organizatora nie sprowadza się do odpowiedzialności za ewentualne wybryki. - Jeśli kibice wywieszą na trybunach np. rasistowskie transparenty, to związek ukarze kluby, nie nas - twierdzi wiceprezes.
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to przebudowany stadion na Suchych Stawach jako pierwsi sprawdzą piłkarze Cracovii i Legii (27 lutego). "Trwa instalowanie monitoringu, oświetlenia, platform potrzebnych do transmisji telewizyjnych, a przede wszystkim podgrzewanej murawy" - informuje na stronie internetowej ZIS.