Zajęcia w niemieckim zespole trenerzy żółto-niebieskich rozpoczęli w poniedziałek.
- W Hoffenheim pozostaniemy kilka dni. Chcemy nie tylko przyjrzeć się treningom pierwszego zespołu, ale zobaczyć również strukturę klubu, jego bazę treningową oraz jak funkcjonuje szkolenie w różnych grupach wiekowych. Ja niemieckie realia znam dość dobrze i dlatego zorganizowałem ten wyjazd głównie dla swoich asystentów. Nie ukrywam jednak, że uczyć się trzeba w każdej sytuacji i na pewno ja także na nim skorzystam - tłumaczy trener Dariusz Pasieka, który wykorzystując swoje prywatne znajomości w niemieckim futbolu, załatwił ten szkoleniowy staż.
- Bez fałszywej skromności powiem, że nie jestem u naszych zachodnich sąsiadów postacią anonimową. Znam osobiście wszystkich liczących się trenerów, w tym także opiekuna Hoffenheim, Ralfa Rangnicka oraz jego pomocników. Chcieliśmy co prawda zostać na szkoleniowej obserwacji w Hamburgu, ale HSV, podobnie jak większość niemieckich zespołów, wyjechał w przerwie zimowej zagranicę. Na miejscu został właściwie tylko Hoffenheim - dodał szkoleniowiec.
Trenerzy Arki muszą stawić się w Gdyni najpóźniej 12 stycznia, bo tego dnia zaplanowany został pierwszy w Nowym Roku trening gdyńskiego zespołu. Dzień później żółto-niebiescy przejdą badania wydolnościowe.