Chwilę po przerwie doszło w polu karnym Arki doszło do kontaktu pomiędzy pomocnikiem gości Adrianem Mrowcem i napastnikiem gospodarzy Marcinem Mięcielem. Mirosław Górecki, arbiter tego spotkania, po konsultacji z liniowym wskazał na "wapno" i pokazał piłkarzowi z Gdyni żółtą kartkę. Decyzja ta miała kluczowe znaczenie dla tego spotkania, ponieważ właśnie z tej "jedenastki" padła jedyna bramka meczu, zdobyta przez Macieja Iwańskiego.
Czy Mrowiec wystarczająco mocno zahaczył Mięciela, żeby sędzia mógł w takiej sytuacji podyktować rzut karny?