Pięciu bramkarzy jak co tydzień zmierzy się o tytuł najefektowniej interweniującego. Czy początkujący Michał Buchalik będzie godnym rywalem dla czterech ligowych wyjadaczy?
Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
Bramkarz Legii Jan Mucha
Fot. Dominik Gajda/Agencja Gazeta
15. kolejka. Odra - Wisła 1:3. Michał Buchalik kontra Patryk Małecki
1. Michał Buchalik (Odra Wodzisław) - obrasta w piórka
To dopiero trzeci mecz w Ekstraklasie młodego golkipera Odry. Wprawdzie średnia wpuszczonych przez niego bramek wygląda niezbyt dobrze (3 gole na mecz), ale z każdą następną minutą spędzoną na boisku Buchalik czuje się coraz pewniej. W meczu z Jagiellonią kapitulował tylko po rzutach karnych!
2. Krzysztof Pilarz (Ruch Chorzów) - to już norma
Bramkarz "Niebieskich" zdążył nas już przyzwyczaić do znakomitych parad. W meczu z Wisłą robił co mógł, żeby powstrzymać rozjuszonych bramką Andrzeja Niedzielana mistrzów Polski. Żaden z trzech puszczonych goli nie obciąża konta golkipera pochodzącego z Nowego Dworu Gdańskiego.
3. Łukasz Sapela (GKS Bełchatów) - rozpoczął nową serię
Jeszcze niedawno licznik minut bez wpuszczonej bramki Łukasza Sapeli wykręcał kolejne rekordy. Mecze z Legią i Polonią Bytom przypomniały wychowankowi bełchatowskiego klubu jak to jest wyciągać piłkę z siatki. Bramkarz piątej drużyny ekstraklasy wciąż jednak jest w formie, a jego kolejna seria być może właśnie się zaczyna.
4. Wojciech Skaba (Polonia Bytom) - wskoczy na miejsce Muchy?
Wygrać pojedynek z Dawidem Nowakiem to nie lada sztuka. W meczu z GKS bramkarz wypożyczony z Legii pokazał, że w przypadku odejścia Jana Muchy z warszawskiego zespołu Jan Urban może liczyć na godnego następcę. Co na to Jurij Szatałow, który być może już wiosną kolejny raz będzie miał poważny problem z obsadzeniem bramki?
5. Jan Mucha (Legia Warszawa) - idzie za ciosem
Wszyscy mają jeszcze w pamięci znakomity występ Słowaka w meczu z GKS Bełchatów, tymczasem Mucha zachwyca po raz kolejny. Golkiper Legii drugi raz z rzędu wraca z wyjazdowego meczu z czystym kontem. Finalista mistrzostw świata może tylko żałować, że równie efektownie nie zagrali jego koledzy z ataku.