Zagraj w Wygraj Ligę i wygraj! » Czara goryczy przelała się po szóstym meczu bez zwycięstwa. Przypomnijmy, że Koronie nie udało się go odnieść mimo, że jeszcze kwadrans przed końcem piątkowego pojedynku prowadziła z Zagłębiem Lubin 3:1.
Wywołało to duże niezadowolenie sterników kieleckiej ekipy. W niedzielę żaden z nich nie chciał jednak potwierdzić nieoficjalnych informacji o rozstaniu się z Motyką. - W poniedziałek jesteśmy umówieni na rozmowę z trenerem, ale takie spotkania odbywają się po każdym meczu - powiedział prezes Tadeusz Dudka, prezes Korony.
Szanse Motyki na pozostanie w Kielcach malały jednak z każdą godziną. - Nie będziemy udawać, że nic się nie dzieje. Proszę o cierpliwość - mówił w poniedziałek przed południem jego zastępca Jarosław Niebudek. Władze Korony czekały bowiem na przyjazd Motyki z Krakowa do Kielc.
Jeszcze dziś ma się odbyć w klubie konferencja prasowa.
Więcej o zmianach we wtorek w "Gazecie" i w Sport.pl.