Mariusz Klimek, który niedawno pozbył się akcji Ruchu wciąż ma wiele do powiedzenia w klubie. - Jeśli chodzi o sprzedaż akcji, to miałem kilka ofert. W mediach głośno było jedynie o moich rozmowach z Januszem Patermanem. Varexpol dał mi jednak coś, czego inni nie oferowali, mianowicie pełnomocnictwo do współdecydowania o losach klubu.
Były właściciel "Niebieskich" zachował udziały w wysokości czterech milionów złotych i wciąż z klubem wiąże określone nadzieje. - Dla mnie najistotniejsze jest to, że nadal tutaj jestem. Pewnych rzeczy nie dokończyłem, a pojawiła się szansa, żeby to zrobić.
- Do celu można dojechać nawet maluchem. Wejść na szczyt z Ruchem to jest coś, co chciałbym zrealizować - mówi Mariusz Klimek.