W 8. kolejce najwięcej kontrowersji wzbudziły okoliczności w jakich Lechia wygrała spotkanie z Zagłębiem. Pikanterii całej sytuacji dodaje fakt , że kluczowa akcja miała miejsce w 89. minucie meczu.
Po dograniu piłki w pole karne przez Marcina Kaczmarka, Ivans Lukjanovs zanim futbolówka wpadła do siatki, wyskakując do piłki zdążył po drodze staranować obrońcę gości Michała Łąbędzkiego. Zawodnik z Lubina szykował się do wybicia piłki nogą, a Łotysz skutecznie mu to uniemożliwił.
Czy pojedynek pomiędzy zawodnikami był typową walką powietrzną w polu karnym jakich na piłkarskich boiskach widzimy w każdym meczu wiele? A może Lukjanovs jednak przekroczył przepisy?
Inną kwestią pozostaje pytanie kto ostatni dotknął piłki, zanim ta wpadła do bramki. Jeżeli zrobił to piłkarz Lechii, to czy nie pomógł sobie w tym przypadku ręką?
Zagłosuj w naszej sondzie, czy bramka dla Lechii słusznie została uznana.