Wisła mocniejsza w obronie i ataku

ak
2009-09-24, ostatnia aktualizacja 2010-07-21 14:03

W meczu z Polonią Warszawa trener Maciej Skorża będzie mógł już skorzystać z Marcelo. Brazylijczyk to nie ostoja obrony mistrzów Polski, ale też najskuteczniejszy po Patryku Małeckim piłkarz Wisły

Marcelo
Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja
Marcelo
22-letni stoper już w poprzednim sezonie jak na obrońcę był całkiem skuteczny (trzy gole). Teraz po pięciu meczach ma na koncie dwa trafienia, tyle samo co król strzelców Paweł Brożek i tworzący z nim parę stoperów Arkadiusz Głowacki.

Marcelo to jednak przede wszystkim znakomity stoper. Kiedy na treningu przed meczem z Lechią Gdańsk doznał kontuzji, trener Skorża nie miał złudzeń: - To dla nas bardzo zła wiadomość.

I rzeczywiście, brak stopera był widoczny w meczach ligowych z Lechią i Polonią Bytom, a nawet w spotkaniu Pucharu Polski z Hetmanem Zamość. Marek Fundakowski, napastnik II-ligowca, kilka razy dał się we znaki Mariuszowi Jopowi. Trener Skorża po meczu przyznał: - Rzeczywiście, ten piłkarz napsuł nam trochę krwi w obronie.

W sobotę szkoleniowiec będzie mógł wystawić w obronie najmocniejsze zestawienie, czyli Głowacki - Marcelo. Zresztą Jop po spotkaniu w Zamościu narzekał na mięsień przywodziciela i wczoraj nie trenował. Na pełnych obrotach ćwiczył za to Marcelo. Według Rafała Janasa, asystenta trenera, 22-letni zawodnik znajdzie się w meczowej kadrze na Polonię. - Nic mnie już nie boli i chcę grać. Ale decyzja należy do szkoleniowca - mówi Brazylijczyk.

Poza defensywą Marcelo jest też groźny w ataku. Zwłaszcza przy stałych fragmentach (gol z Zagłębiem Lubin po rzucie wolnym), ale i sam potrafi rozpocząć akcję i jeszcze znaleźć się w polu karnym (bramka z GKS-em Bełchatów).

- Stałe fragmenty to nasza silna broń. Najczęściej przy dośrodkowaniach szukam właśnie Arka lub Marcelo, bo oni najlepiej radzą sobie w powietrzu - opowiada Patryk Małecki, który etatowo wykonuje rzuty wolne i rożne. - Rozmawiałem z Brazylijczykiem i jest szansa, by grał. Dzięki temu będzie więcej możliwości wykonywania stałych fragmentów.

Mimo młodego wieku Marcelo stał się już jedną z gwiazd polskiej ekstraklasy. Głowacki nie ma wątpliwości, że Brazylijczyk może szybko wyjechać do silniejszej ligi. - To chłopak, który nie nosi głowy wysoko w chmurach, potrafi słuchać i nie myśli, że jest gwiazdą, której nikt nie może zwrócić uwagi. I do tego nadal chce się uczyć - powiedział niedawno kapitan Wisły.

  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy