Kompromitacja Polonii Bytom

ksb
2009-09-23, ostatnia aktualizacja 2009-09-23 23:22

Co łączy Polonię z Huragranem Przodkowo i Powiślem Dzierzgoń? Żadna z tych drużyn nie dała rady w tej edycji Pucharu Polski ograć rezerw Bytovii.

Lukas Killar z Polonii Bytom
Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
Lukas Killar z Polonii Bytom
Zespół z Bytowa jest największą rewelacją pucharowych rozgrywek, a ogranie bytomian to największy sukces w historii klubu. Drugi zespół Bytovii występuje w słupskiej okręgówce, ale przeciwko polonistom wystąpili też oczywiście piłkarze z pierwszego składu, który rywalizuje w III lidze. Nawet gracze rezerwowi są jednak w dobrej formie, bo w ostatniej kolejce pewnie pokonali LKS Prime Food Brdę Przechlewo.

- Nie mamy szczęścia do Pucharu Polski... Przed wyjazdem trener Jurij Szatałow zapewniał mnie, że o żadnym odpuszczaniu meczu nie ma mowy. Z całym szacunkiem dla rywala, ale nawet grając w bardzo mocno rezerwowym składzie powinniśmy sobie z nim poradzić. Porażka jest niepokojąca, ale przynajmniej udowadnia, że trener Szatałow ma rację sadzając podczas meczów ligowych pewnych piłkarzy na ławce rezerwowych - komentuje Damian Bartyla, prezes Polonii.

Drutex-Bytovia II Bytów - Polonia Bytom 2:1
Bramki:
Łapigrowski (14.), Pufelski (59.) - Kulpaka (70.)

Polonia: Olszewski - Basta, Kulpaka Ż, Strugarek, Radzewicz - Trzeciak, Mróz, Prodanović, Tomasik Ż - Kowalski (46. Luksys) - Ślifirczyk (68. Dreszer).

Sędziował: Piotr Wasilewski (Kalisz).

  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos