Kontrowersja. Czy bełchatowianom należał się rzut karny?

koma
2009-09-20, ostatnia aktualizacja 2009-09-21 09:23

Dzięki skutecznemu uderzeniu Dariusza Pietrasiaka z punktu oddalonego o jedenaście metrów od bramki Ptaka, GKS może cieszyć się z wywiezienia jednego punktu z Lubina. Całą sytuacje poprzedziła kontrowersyjna decyzja sędziego, który odgwizdał przewinienie za zagranie ręką w polu karnym. Czy słusznie? Zdecyduj sam!

Jeszcze w ubiegłym sezonie Michał Łabędzki z Arki (z lewej) i Kamil Stachyra grali razem w Górniku Łęczna
Fot. Rafał Michałowski / AG
Jeszcze w ubiegłym sezonie Michał Łabędzki z Arki (z lewej) i Kamil Stachyra...
SONDAŻ
Czy sędzia postąpił słusznie dyktując rzut karny dla GKS?

Tak. Łabędzki nieprzepisowo zatrzymał piłkę, która zmierzała do bramki Zagłębia
Nie. Łabędzki nie zrobił tego umyślnie. Piłka po prostu trafiła go w rękę
Trudno powiedzieć. Sędzia mógł równie dobrze podjąć obie decyzje

Akcja z 86. minuty spotkania przesądziła o podziale punktów na Dialog Arenie. Po jednym z dośrodkowań z bocznego sektora boiska do walki o górną piłkę skoczyli Carlos Costly i Michał Łabędzki. Ten pierwszy okazał się sprytniejszy w powietrzu i pierwszy oddał strzał. Futbolówka trafiła w rękę defensora Zagłębia.

Czy zespołowi Rafała Ulatowskiego należał się rzut karny? Używając piłkarskiej nomenklatury "ręka była nastrzelona", należy również podkreślić, że układ ciała Łabędzkiego w powietrzu był jak najbardziej naturalny. Z drugiej strony zaś przepisy gry w piłkę nożną mówią o tym, że za zagranie ręką we własnym polu karnym, przeciwnikowi należy się jedenastka

Czy sędzia wypaczył więc wynik spotkania? Zdecyduj sam!



  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy