Mecz Śląska z Legią jako jedyne spotkanie, w którym piłkarze nie potrafili zdobyć gola przeszedł bez echa. My postanowiliśmy wrócić do tego pojedynku z powodu sytuacji z 81. minuty.
Fot. SCANPIX DENMARK REUTERS
Legia - Broendby
SONDAŻ
Po zagraniu z głębi pola do piłki ruszył Marek Gancarczyk. Podanie było jednak zbyt mocne, a w porę wychodzący z bramki Jan Mucha zdołał złapać futbolówkę. Przy interwencji Słowak w charakterystyczny dla golkiperów sposób zasłonił piłkę ciałem, zostawiając przy tym wyprostowaną nogę. Na tą wpadł Gancarczyk, który po chwili zastanowienia, padając na murawę, postanowił zasugerować arbitrowi, że bramkarz Legii zrobił to celowo.
Czy Mucha z premedytacją faulował Gancarczyka? A może to zawodnik Śląska zbytnio zinterpretował reakcję bramkarza Legii?