To pierwszy tak długi rozbrat Fojuta z futbolem spowodowany urazem. - Wcześniej miałem też problemy z kolanem, ale ta przerwa trwała krócej. Moją praca to gra w piłkę nożną, a gdy człowiek nie może robić tego na co dzień, to nie czuje się dobrze. Tym bardziej, gdy widzi się chłopaków, którzy ciężko trenują. Robiłem wszystko, żeby jak najszybciej wrócić do gry. Dużo pomogła mi rodzina i dziewczyna, żeby ten czas mi jak najszybciej i jak najmilej mijał - opowiada zawodnik.
Obrońca Śląska nie ma lekko, bo spowodowane kontuzją braki w przygotowaniu ciężko jest nadrobić. - Jest ciężej, niż wtedy gdy trenowałem indywidualnie. Chłopacy są już w rytmie sezonu, ale chcę jak najszybciej do nich dorównać. Jest ciężko, ale taka jest kolej rzeczy - mówi.
Jarosław Fojut nie potrafi odpowiedzieć na pytanie kiedy będzie gotowy do gry w Ekstraklasie. - Ciężko powiedzieć, to pytanie w stylu: Kiedy będzie koniec świata? W sobotę zagram w meczu Młodej Ekstraklasy. Zobaczymy jak będę wyglądać fizycznie - mówi 22-letni piłkarz Śląska.