Faul Głowackiego na miarę zawieszenia?

ks
2009-08-10, ostatnia aktualizacja 2009-08-10 14:40

W sobotnim meczu Ekstraklasy obrońca Wisły Arkadiusz Głowacki brutalnie sfaulował Szymona Pawłowskiego i nie dostał nawet żółtej kartki. Czy mimo tego poniesie konsekwencje?

Arkadiusz Głowacki
Fot. Mateusz Skwarczek / AG
Arkadiusz Głowacki
SERWISY
SONDAŻ
Jak powinien zachować się sędzia?

Postąpił słusznie
Powinien ukarać Głowackiego żółtą kartką
Obrońca Wisły powinien wylecieć z boiska



Wisła prowadziła już 2:0 gdy Szymon Pawłowski próbujący powstrzymać kolejny atak Białej Gwiazdy został brutalnie sfaulowany przez Arkadiusza Głowackiego. Głowacki nastąpił na nogę pomocnika Zagłębia i nie zważając na to, iż ten leży na ziemi, kontynuował atak. Na zajście nie zwrócił uwagi także sędzia Piasecki, który nie odgwizdał faulu i nie upomniał obrońcy Wisły. Tymczasem Pawłowski zwijając się z bólu, chwilę później opuścił boisko.

Jak poważne było wejście Głowackiego pokazują telewizyjne powtórki.

Wisła wygrała w Lubinie 4:1 i zajmuje drugą pozycję w tabeli.

Czy Głowacki zostanie ukarany, mimo przeoczenia sędziego?

W podobnej sytuacji był Marcin Wasilewski, któremu również niesportowe zachowanie uszło ostatnio płazem. W meczu Anderlechtu z Kortrijk Wasilewski popisał się nie tylko golem, ale także uderzeniem napastnika gospodarzy Leona Benki. Podobnie jak w przypadku Głowackiego sędzia nic nie zauważył, a belgijska federacja nie miała podstaw by ukarać Polaka.

  • 6 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów