Lech gra ustawieniem 1-4-4-2, a właściwie bardziej (ze względu na asekurującego Semira Stilicia Tomasza Bandrowskiego) należałoby powiedzieć 1-4-1-3-2. W każdym razie niezwykle istotną rolę w tym systemie gry odgrywają boczni pomocnicy. Tak istotną, że należałoby o nich mówić per "skrzydłowi", a nie boczni pomocnicy. Rola Jakuba Wilka i Sławomira Peszki jest teraz istotniejsza niż u trenera Franciszka Smudy. Oni będą siłą napędową akcji Lecha. Od ich gry zależeć będzie także przeniesienie ciężaru gry na skrzydła, odciążenie środka pola czy wręcz zneutralizowanie przewagi, jaką łatwo może uzyskać tu rywal grający choćby ustawieniem 1-4-3-2-1.
Po pierwszych meczach Lecha widać, jak duży nacisk został podczas przygotowań położony na to, aby obaj skrzydłowi zachowali świeżość i dynamikę. Co jednak najważniejsze, obydwaj po zgrupowaniu w Niemczech mają dobrze ułożone nogi, gdyż obaj strzelili po golu w meczach z Fredrikstad FK i Piastem Gliwice.
Dotyczy to zwłaszcza Jakuba Wilka, który w obu tych meczach pokonał bramkarzy rywali mocnymi i mierzonymi strzałami z lewej nogi. A przecież jeszcze w zeszłym sezonie młody lechita niekiedy irytował nieskutecznością w sytuacjach podbramkowych. W sezonie 2008/2009 Wilk zdobył dla Lecha tylko trzy gole, teraz w dwóch meczach ma już dwa. W obydwu wypadkach wykorzystał fakt, że rywale zajmowali się pilnowaniem Hernana Rengifo czy Roberta Lewandowskiego, a jemu dali nieco miejsca. To właśnie - obok oczywiście dośrodkowań - istota gry skrzydłowego w ustawieniu 1-4-4-2.
Sławomir Peszko w meczach z Fredrikstad FK i Piastem Gliwice też wykorzystał fakt, że rywale akurat byli zajęci kim innym. W Norwegii wbił bramkę głową, gdy włączył się do akcji po rzucie rożnym. W Gliwicach uderzył nie tak mocno jak Wilk, ale bramkarz Piasta Jakub Szmatuła piłkę puścił. To jednak nieistotne - ważny jest fakt, że i w tym wypadku Peszko pozostawiony był przez rywali bez opieki.
W jego wypadku to gol szczególny, gdyż dopiero ... pierwszy w lidze dla Lecha. To może dziwić, bo przecież Peszko wcale nie strzela bramek rzadko. Dotąd trafiał jednak w Pucharze UEFA, Pucharze Polski, Pucharze Ekstraklasy. Dopiero teraz dołożył do kolekcji ligę.
Dzięki temu obaj skrzydłowi Lecha mają w dorobku więcej bramek niż jego napastnicy.