Wisła: Maciej Skorża poświęci sztab szkoleniowy za posadę?

PJ
2009-07-28, ostatnia aktualizacja 2009-07-28 10:10

Trener Maciej Skorża nie prowadził w poniedziałek treningu Wisły, bo rozmawiał o swojej przyszłości. Szkoleniowiec miał dostać od klubu ultimatum

Były trener Wisły Maciej Skorża oraz jego następca Henryk Kasperczak
Fot. Mateusz Skwarczek / AG
Były trener Wisły Maciej Skorża oraz jego następca Henryk Kasperczak
SERWISY
- Sprawa się przeciąga? To ocena dziennikarzy. Decyzja musi być przemyślana. Mam przeczucie, że zapadnie we wtorek - podkreśla Adrian Ochalik, rzecznik Wisły.

W klubie niewiele osób wie, jak będzie wyglądała przyszłość. W poniedziałek po południu zawodnicy nie mieli pojęcia, o której odbędzie się wtorkowy trening. Jednak już samo zaproszenie Skorży na rozmowy świadczy o tym, że klub zamierza dać mu jeszcze jedną szansę.

Za estońską katastrofę ktoś będzie musiał jednak zapłacić. Najgorzej stoją akcje Jacka Bednarza, dyrektora sportowego, a najlepiej prezesa Marka Wilczka. Z kolei według jednej z wersji Skorża, jeśli dalej chce prowadzić drużynę, to będzie musiał poświęcić większość swojego sztabu szkoleniowego.

Problem może mieć Rafał Janas, drugi trener. Zresztą przed rewanżem z Levadią Skorża przyznał, że dopiero w trakcie meczu przekonał się o sile Estończyków, choć wcześniej dwa spotkania tej drużyny oglądał właśnie Janas.

Pewny posady nie może być Jacek Kazimierski, trener bramkarzy. Mariusz Pawełek gra w kratkę, a szkoleniowiec ma na koncie już 20 sprawdzanych zawodników.

Trudno także przypuszczać, by w czasach łatania budżetu klub było stać na utrzymywanie dwóch trenerów przygotowania fizycznego. W gorszej sytuacji jest niedawno zatrudniony Włoch Paolo Terziotti, bo Andrzej Bahr w Wiśle pracuje od dobrych kilku lat.

Jeśli nawet Skorża w zamian za pozostanie zdecyduje się na zwolnienie współpracowników (mogą zastąpić ich Tomasz Kulawik lub Kazimierz Moskal, którzy są zatrudnieni w Wiśle), to i tak nie rozwiąże to problemów finansowych Wisły. Prezes Wilczek przyznał, że klub może być zmuszony do sprzedaży nawet dwóch zawodników.

W poniedziałek Skorża mógł zostać zapytany, czy z uszczuploną kadrą podejmie się obrony mistrzostwa Polski. Zawodnikami, których sprzedanie pomogłoby przetrwać Wiśle kryzys, są Paweł Brożek (kilka tygodni temu rozmawiał z nim szefów skautów Fulham) oraz Marcelo.

Porażka Wisły w Superpucharze - czytaj tutaj »


  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy