W środę Wisła przegrała z Levadią Tallin i odpadła z Ligi Mistrzów. - Spodziewaliśmy się, że Wisła będzie zdecydowanie silniejszym rywalem. Tymczasem, nawet trener Igor Prins przyznał, że Polacy niczym go nie zaskoczyli. Dlatego uważamy, że środowy rezultat jest największym osiągnięciem w historii estońskiej piłki - mówi Lomp.
- To naprawdę wynik ponad stan, bo budżet Levadii to ledwie 700 tys. euro na sezon. Średni piłkarz mistrza Estonii zarabia 2 tys. euro miesięcznie, najlepszy maksimum 6 tys. Z 10 zespołów ligowych tylko połowa jest w pełni zawodowa. W sumie mamy tylko 132 profesjonalnych piłkarzy - opowiada estoński dziennikarz.