"Kompromitacja" tak występ Wisły z Levadią nazywa "Rzeczpospolita". Jeśli chodzi o upokarzania naszych klubów w Europie, doszliśmy właśnie do ściany - można przeczytać w komentarzu dziennika. Oczywiście zawsze może się zdarzyć, że mistrz Polski odpadnie w pierwszej rundzie, a nie w drugiej jak Wisła z kimś z San Marino, a nie Estonii, ale co to za różnica. Nic nie będzie uwierało sumienia mocniej niż wstyd w Tallinie.
"To było piłkarskie Waterloo" swój tekst poświęcony klęsce Wisły nazywa "Dziennik". Według gazety klub od kompletnego upadku może ocalić tylko taki szczęściarz jak Smuda, bo zarówno trener Maciej Skorża, jak i dyrektor Jacek Bednarz nic nowego w klubie nie wymyślą.
"Łatwa droga Wisły do Ligi Mistrzów ścieżką hańby" podsumowuje przygodę Wisły z Ligą Mistrzów "Polska". Dziennik przypomina też, że porażka w tej fazie sprawia, że Wisła nawet nie zagra w Lidze Europejskiej i cytuje napastnika Wisły Pawła Brożka. - To najgorszy moment, odkąd jestem w Wiśle - przekonuje napastnik wiślaków - odpaść z przeciwnikiem, od którego jesteśmy lepsi pod względem technicznym, taktycznym i jako drużyna, to bardzo boli.
"Koniec Wisły" to tytuł z pierwszej strony Przeglądu Sportowego, który nazywa mecz "kompromitacją, wstydem i szokiem". Cytuje też m.in. przygnębionego porażką Wojciecha Łobodzińskiego. - Nie pamiętam meczu, w którym mielibyśmy tak wiele okazji. Chcieliśmy bardzo, może aż za bardzo - przekonuje piłkarz.
"Wstyd i Hańba!" to ogromny nagłówek z Faktu. Tabloid cytuje też wypowiedź właściciela klubu Bogusława Cupiała, który podczas pomeczowego bankietu miał powiedzieć. Skorża? To dupa, a nie trener.