Snajper zostaje, kadra do czwartku

Andrzej Klemba
2009-07-07, ostatnia aktualizacja 2010-07-21 14:02

Najważniejsza informacja dla kibiców Wisły - Paweł Brożek przynajmniej na razie nie odejdzie z klubu. Trochę gorsza jest taka, że do czwartku mistrz Polski musi zgłosić kadrę na mecz z Levadią Tallin, a ma tylko jednego doświadczonego bramkarza

Paweł Brożek
Fot. Mateusz Skwarczek / AG
Paweł Brożek
Po sparingu z HNK Rijeka Brożek spotkał się z szefem skautów angielskiego Fulhamu. - Rozmawialiśmy nie tylko o piłce, ale i o sprawach życiowych. Byłbym skłonny spróbować swoich sił w Premier League. Przedstawiciel Fulhamu wyraził się dosyć dosadnie, że interesuje się moją osobą i byłby skłonny wyłożyć na to pieniądze - powiedział Brożek na oficjalnej stronie klubu.

Nieoficjalnie Fulham nie zaproponował tyle, ile Wisła oczekuje za Brożka. Krakowianie chcieliby około 3,5-4 mln euro. Oferta londyńczyków nie przekroczyła 3 mln euro. Na dodatek Maciej Skorża, trener Wisły, nie chciał słyszeć o sprzedaży najlepszego strzelca, tym bardziej że nie miałby kim go zastąpić, a już za tydzień mistrzowie Polski grają w drugiej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. - Usłyszałem w klubie, że Paweł nie jest teraz na sprzedaż - przyznał menedżer zawodnika.

Sam Brożek był trochę zawiedziony, że nic nie wyjdzie z transferu. - Klub liczy na awans do Ligi Mistrzów, więc trenerowi byłoby się ciężko mnie pozbyć. Liczę na transfer, bo to jest dla mnie odpowiedni moment, kiedy chciałbym spróbować sił za granicą - dodał Brożek. - Nie jestem człowiekiem, który się będzie obrażał, tylko będę dalej robił swoje - strzelał bramki dla Wisły.

W tym przypadku łatwiej wyobrazić sobie odejście Brożka zimą. 26-letni napastnik wykluczył, by chciał zmienić klub, gdyby Wiśle nie udało się awansować do Ligi Mistrzów.

Krakowianom prawdopodobnie udało się więc zatrzymać najlepszego strzelca, a wcześniej kontrakt przedłużył lider zespołu Radosław Sobolewski. Do tego pozyskali lewego pomocnika Andraża Kirma.

Oddali jednak na rok Polonii Bytom Ilie Cebanu, bo byli bardzo blisko pozyskania Adis Nurkovicia. Tyle tylko że bośniacki bramkarz wczoraj spakował się i wyjechał ze zgrupowania. Wcześniej pomyślnie przeszedł testy w trzech sparingach i krakowianie byli skłonni wypożyczyć go z NK Travnik na pół roku lub rok z opcją pierwokupu. Wczoraj miał przyjechać na badania medyczne do Krakowa. Jednak podczas negocjacji menedżer Nurkovicia zażądał większych zarobków dla swojego piłkarza. Sprawa jeszcze nie upadła, ale szanse na przyjście Bośniaka bardzo zmalały.

- Menedżer niepotrzebnie był strasznie uparty, a Wisła zachowała się fair - uważa Hadis Zubanović, który zna język polski (grał m.in. w Zagłębiu Sosnowiec) i pomagał w rozmowach. - Szkoda Adisa, bo starał się, ryzykował kontuzję w trzech sparingach i został z niczym.

To komplikuje sytuację kadrową krakowian, bo do czwartku muszą zgłosić skład zespołu na mecze z Levadią. W tej chwili oprócz Pawełka w zespole jest jedynie 18-letni Filip Kurto.

Wciąż nie udało się zapełnić luki po Marcinie Baszczyńskim, a to też pilna sprawa, bo Peter Szinglar dopiero od wczoraj ćwiczy z drużyną. Wisła ma jednak aż dwóch kandydatów na to miejsce. Mariusz Jop w środę powinien stać się wolnym zawodnikiem po tym, jak FK Moskwa wcześniej rozwiąże wygasający z końcem roku kontrakt. 31-letni obrońca nie ma szans, by przebić się do składu lidera rosyjskiej ekstraklasy, a trener Skorża widzi dla niego miejsce w swoim zespole. Jeśli tak się stanie i Wisła zdąży podpisać umowę, Jop będzie mógł zagrać przeciwko Levadii. Krakowianie wciąż starają się wypożyczyć z Panathinaikosu Davida Braza, który podobnie jak Polak może grać na środku obrony lub na prawej stronie.

Dziś krakowianie rozegrają ostatni sparing podczas zgrupowania w Austrii. Rywalem będzie SV Mattersburg, dziewiąta drużyna ekstraklasy. Wisła zna rywala, bo zmierzyła się z nim trzy lata temu w rundzie wstępnej Pucharu UEFA. Po remisie na wyjeździe 1:1 wygrała przy Reymonta po golu Piotra Brożka. Tamte spotkania pamiętają także Mariusz Pawełek, Arkadiusz Głowacki, Radosław Sobolewski (w sparingu nie zagra z powodu urazu), Paweł Brożek i Mauro Cantoro.

Do Estonii poleciał Rafał Janas, asystent trenera Skorży, który obejrzy spotkanie Levadii Tallin w lidze estońskiej.

  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy