Trener mistrzów Polski opowiada o:
* Paolo Terziottim, nowym fizjologu: - Dużo wniesie do naszego składu. Obronił doktorat z fizjologii na uniwersytecie w Weronie. Będzie dbał o przygotowanie motoryczne, pracował indywidualnie z zawodnikami po kontuzjach, a także miał wpływ na dietę oraz wagę piłkarzy. Paolo jest na bieżąco z wszystkimi nowinkami. Przygotowanie motoryczne jest bardzo ważne i sztaby za nie odpowiedzialne w wielu klubach są bardzo rozbudowane. Jestem zadowolony z pracy Andrzeja Bahra [trener przygotowania fizycznego Wisły - przyp. red.], ale on nie ma wykształcenia fizjologa, tylko trenerskie.
* transferach: - Odkąd jestem w klubie, zielone światło na pozyskiwanie zawodników tak mocno jeszcze nigdy nie świeciło. Wiele wskazuje na to, że to okno transferowe może być dla nas bardzo udane. Rozglądamy się głównie za zawodnikach zagranicznymi. Pewne kandydatury upadły ze względu na finanse. Piłkarze chcieli zdecydowanie wyższej pensji niż zawodnicy Wisły, a ja nie mam zamiaru zaburzać struktury płacowej.
* zatrudnieniu Miroslava Bożoka i Carlinho: - Jeśli podpiszemy z nimi umowy, to nie będzie już sensu szukać lewego pomocnika i prawego obrońcy. Nie chcę dwóch nowych zawodników na tę samą pozycję. Zrobię wszystko, by pozyskani piłkarze jak najszybciej wkomponowali się w zespół, ale w pierwszej części eliminacji będę opierał się na zawodnikach, którzy już wcześniej grali w Wiśle. Mam nadzieję, że do Austrii pojadą już nowi gracze i w trakcie sparingów wkomponują się w skład. Wiele zależy od tego, jak będą czuli się w Krakowie i czy szybko znajdą wspólny język z resztą drużyny. Nie wiem, czy Bożok i Carlinho godnie zastąpią Marka Zieńczuka i Marcina Baszczyńskiego, ale ich potencjał pozwala sądzić, że tak.
* zatrudnieniu bramkarza i napastnika: - Chciałbym, by już się skończył serial z bramkarzami. Mamy teraz na oku sześciu zagranicznych kandydatów i jednego z nich zabierzemy do Austrii. Mam nadzieję, że podpiszemy umowę. Na razie bazuję jednak na filmach DVD. Jeśli jednak oprócz Bożoka i Carlinho uda nam się pozyskać tylko napastnika, to i tak będę zadowolony, bo trzy transfery to nasz plan minimum.
* kontuzjach: Skomplikowała się sprawa Rafała Boguskiego i pod dużym znakiem zapytania stoi jego występ w decydujących meczach o awans do LM. Nie wiem też, kiedy do gry będzie gotowy Łukasz Garguła. Potrzebuję pozyskać więc kogoś do ataku. W prasie pojawiają się nazwiska zawodników, których chciałbym zatrudnić, ale nie wszyscy są moimi faworytami. Niektórzy zajmują dopiero trzecie, a nawet czwarte miejsce w rankingu.