Franciszek Smuda: Czuję się tak, jakbyśmy znów grali mecz w Pucharze UEFA

Radosław Nawrot, Wojciech Todur
2009-05-19, ostatnia aktualizacja 2009-05-19 09:15

Lech Poznań czy Ruch Chorzów - kto wygra dzisiejszy finał Remes Pucharu Polski na Stadionie Śląskim w Chorzowie? - Atmosfera tego meczu jest niesamowita - mówił wczoraj trener Franciszek Smuda.

Franciszek Smuda
Fot. GRZEGORZ CELEJEWSKI / AG
Franciszek Smuda
ZOBACZ TAKŻE
Fantastyczny gol Brzyskiego w meczu z Lechem »

Dla niego znacznie ważniejsza jest liga i walka o mistrzostwo Polski, ale nie dziś. Wizyta Lecha w Kotle Czarownic, czyli na Stadionie Śląskim ma bowiem niepowtarzalny klimat. - Panuje wokół tego meczu tak niezwykła atmosfera, że czuję się zupełnie tak, jak wtedy gdy graliśmy mecze w Pucharze UEFA - przyznał wczoraj szkoleniowiec poznańskiego Lecha, który zamknął wieczorny trening lechitów na Stadionie Śląskim.

A w takiej atmosferze Lechowi zazwyczaj dobrze się gra. - To jest finał Pucharu Polski. Unikalny mecz. Tu trzeba będzie zwycięstwo wytargać, wywalczyć - mówił Smuda. - Dlatego nie ma znaczenia, czy gramy z Ruchem tu, czy na Cichej. Stawią nam taki sam opór.

Jego zdaniem, nie ma też znaczenia, ze Lech ma tak fatalny bilans meczów z Ruchem Chorzów w obecnym sezonie - zaledwie jeden punkt w dwóch meczach! - Gdy przegraliśmy z Ruchem jesienią, nasz zespół był rozbity. Wielu zawodników właśnie wróciło wtedy ze zgrupowań reprezentacji narodowych, m.in. Rengifo i Stilić - tłumaczył Smuda.

Teraz Lech rozbity nie jest, a do gry może być nawet gotowy Bartosz Bosacki. Pojechał do Chorzowa, choć przed wyjazdem zastrzegał, że w wypadku jego kontuzji przerwa w treningach i grze powinna wynosić miesiąc. Tymczasem trwała tylko dwa tygodnie.

Tymczasem Ruch ma problemy kadrowe. Nie zagrają dziś Krzysztof Nykiel, Maciej Sadlok oraz świetnie znany w Poznaniu były lechita Marcin Zając. Prowadzący zespół od zaledwie trzech tygodni trener Waldemar Fornalik, który już raz z Lechem w Poznaniu zremisował, mówił wczoraj: - To dla nas zaszczyt i wielkie wyróżnienie grać w finale z takim zespołem jak Lech. Ten finał to wartość dodana do ligi.

Wojciech Grzyb, piłkarz Ruchu Chorzów dodał: - Wiele osób twierdzi, że Puchar Polski nie jest ważny, nie tak jak liga. Jednak skład finału, miejsce, cała otoczka wokół tego meczu dowodzą, że jest inaczej. To bardzo prestiżowy i ważny dla obu ekip mecz. A Lech to zespół doświadczony, który grał już na tak gorących boiskach w całej Europie, że pewnie i Stadion Śląski nie będzie mu straszny.

Kto zatem wygra? Franciszek Smuda: - Szanse oceniam pół na pół. Zadecyduje forma dnia i... fart pod bramką.

  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów