Lech - Ruch 1:1. "Kolejorz" wygwizdany

pp
2009-05-03, ostatnia aktualizacja 2009-05-03 19:36

Piłkarze Franciszka Smudy po raz kolejny zagrali dobrze tylko w jednej części meczu. W drugiej połowie gospodarze nie pokazali nic, co mogłoby pomóc im w zwycięstwie i zostali wygwizdani przez własnych kibiców.

26. kolejka. Lech - Ruch 1:1
Fot. Lukasz Cynalewski / AG
26. kolejka. Lech - Ruch 1:1


Przez większość czasu pierwszej połowy Lech bił głową w mur szczelnie ustawiony przez piłkarzy Waldemara Fornalika. Wraz z upływem czasu "Nibiescy" zaczęli też wyprowadzać groźne kontry. Po jednej z nich powinna paść bramka. Łukasz Janoszka stanął oko w oko z bramkarzem gospodarzy, ale strzelił tak, jakby przestraszył się, że jego zespół może prowadzić na Bułgarskiej. Kotorowski łatwo obronił uderzenie i ta sytuacja dodała Lechowi jeszcze więcej pewności siebie.

O prowadzeniu w pierwszej połowie zadecydowała dynamiczna akcja Sławomira Peszki. Po brzydkim faulu Gabora Straki, który próbował zatrzymać atak gospodarzy, sędzia pozwolił dokończyć akcję Lecha. Pomocnik "Kolejorza" popędził na bramkę Ruchu, mijając po drodze dwóch obrońców i znakomicie wyłożył piłkę Robertowi Lewandowskiemu, który z bliska wpakował ją do bramki.

Po przerwie Ruch Chorzów zaczął radzić sobie zdecydowanie lepiej. Grał odważniej i bliżej bramki gospodarzy. Ofensywne nastawienie "Niebieskich" zostało nagrodzone. Kiedy do wykonania rzutu wolnego w 66. minucie meczu podszedł Tomasz Brzyski, wszyscy łącznie z bramkarzem Lecha byli przekonani o tym, że będzie podawał. Pomocnik gości zdecydował się jednak na silne uderzenie w krótki róg bramki Kotorowskiego. Kibice zamarli, bo piłka zatrzepotała w siatce gospodarzy.

Do końca meczu Lech grał coraz bardziej nerwowo. Piłkarze Smudy często faulowali i popełniali proste błędy. Ofensywni piłkarze "Kolejorza" gaśli w oczach i to Ruch miał w ostatnich minutach więcej do powiedzenia. Znany z gry do ostatnich sekund zespół tym razem nie miał pomysłu na przeprowadzenie decydującej o zwycięstwie akcji i na cztery kolejki przed końcem sezonu ma już trzy punkty straty do prowadzącej Legii i tylko o jedno oczko więcej niż goniący czołówkę GKS Bełchatów.

  • 2 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów