Cracovia stanęła nad skrajem przepaści » - Zależy mi na spokoju i integracji zespołu - podkreślił Artur Płatek, trener Cracovii. - Klimat tatrzański odświeży moją głowę i umysły zawodników.
Paweł Nowak też liczy, że wyjazd pomoże zwalczyć stres i napięcie. - Po porażce z Polonią myślałem, że to już koniec. Tymczasem mecz o życie rozegramy w niedzielę.
W Bytomiu podopieczni Płatka wypadli jeszcze gorzej, niż przeciwko Legii. - Dzień po meczu powiedziałem piłkarzom, to co na początku mojej pracy. Mogę być dla nich dobrym wujkiem albo kimś zupełnie przeciwnym - zaznaczył Płatek.
Nowak ze spokojem przyjął mocne słowa szkoleniowca: - Obawialiśmy się, czy profesor Filipiak nie postąpi zbyt pochopnie i nie zwolni trenera. Zgadzamy się z jego filozofią piłki i jestem przekonany, że jeszcze będzie dobrze, tylko coś się zacięło.
Spekulacje wokół ewentualnej zmiany szkoleniowca nie pozostały bez wpływu na Płatka. - Skoro zespół przez 65 minut gra w przewadze i nie stwarza sytuacji, to bije to we mnie. Nie uciekam od odpowiedzialności, ale nie czas na wyciąganie błędów.
W ostatniej grze taktycznej przed wyjazdem Płatek postawił na dwóch napastników - Bartosza Ślusarskiego wspierał Dariusz Pawlusiński. - To taki zawodnik, który potrzebuje podania, by zamienić je na bramkę. Sam nie wypracuje sobie pozycji, dlatego chciałem znaleźć mu odpowiednie miejsce na boisku - argumentował Płatek.
W składzie zabrakło miejsca dla Arkadiusza Barana. - Niektórzy zawodnicy dostali mnóstwo szans i nie do końca z nich skorzystali. Zmiana składu wcale nie musi zaszkodzić drużynie - przekonywał trener, który nie wykluczył przy tym wpuszczenia na boisko Jakuba Kaszuby. - Po tym, co zobaczyłem w Bytomiu, zaryzykowałbym wstawienie samego siebie. Mówię poważnie.
W Zakopanem będzie wystarczająco dużo czasu, by zastanowić się nad poprawieniem gry obrony przy stałych fragmentach. - Po meczu z Wisłą jeden i drugi stoper dostali naganę, z Legią Marek Wasiluk zrobił podobny błąd. Jeśli nic się nie zmieni, będą chodzili bez pieniędzy przez cały rok.
Cracovia wróci w czwartek popołudniu. - Zostawimy intensywność treningu, zmniejszymy objętość i popracujemy nad dynamiką. W piątek piłkarze dostaną wolne - wyjaśnił Płatek.