Pojedynek szkoły francuskiej: Tarasiewicz kontra Kasperczak

Piotr Płatek
2009-04-08, ostatnia aktualizacja 2009-04-08 18:51

W czwartkowy wieczór we Wrocławiu, w cieniu meczu o życie Górnika Zabrze, odbędzie się wielki pojedynek trenerów.

Ryszard Tarasiewicz
Fot. Mieczysław Michalak / AG
Ryszard Tarasiewicz
Jesienne spotkanie ze Śląskiem w Zabrzu było debiutem Henryka Kasperczaka w roli trenera Górnika. Ryszard Tarasiewicz był wtedy jednym z nielicznych, którzy nie zachłystywali się nowym szkoleniowcem ekipy z Roosevelta. Kasperczak? - Nie ma o czym mówić. Nie będę komentować. I dodał jeszcze: - Powiem tylko, że zmiany trenerów są w naszej lidze za szybkie.

Rok wcześniej we wrocławskim magistracie pojawił się... Kasperczak, który prowadził rozmowy w sprawie przejęcia Śląska przez francuskiego biznesmena Waldemara Kitę. Po tamtym spotkaniu media poinformowały, że Tarasiewicz pozostanie trenerem, ale dyrektorem klubu będzie właśnie Kasperczak. Tak się nie stało, ale "Taraś" o tamtej sprawie chyba nie zapomniał.

Zapowiada się ciekawy pojedynek trenerów ze szkoły francuskiej - Tarasiewicz, który ma za sobą występy w Nancy, Lens czy Besançon oraz trenerski staż w Lille kontra Kasperczak mający w dorobku Puchar z FC Metz i lata pracy z takimi drużynami jak Saint Etienne, RC Strasbourg czy paryski Racing Club.

- Obaj szkoleniowcy to na pewno wybitni przedstawiciele szkoły francuskiej w polskiej lidze. Ich zespoły cechuje konsekwencja taktyczna, gra do przodu, stawianie na atak - mówi Piotr Rzepka, obecny szkoleniowiec Odry Opole, również uważany za... przedstawiciela szkoły francuskiej (siedem lat gry w barwach SC Bastia, Guingamp i w położonym na Korsyce Ajaccio). - Są różni. Rysiu ciągle żyje przy linii, to wulkan emocji. Henryk ma twarz pokerzysty, ale wewnątrz też na pewno bardzo przeżywa każde zagranie - komentuje trener Rzepka.

Górnik przed meczem we Wrocławiu ma wielkie problemy z kontuzjami. Po spotkaniu w Gliwicach na urazy narzekali bramkarz Sebastian Nowak, pomocnicy Damian Gorawski i Robert Szczot. Wczoraj po południu okazało się, że dwaj pierwsi nie znaleźli się w meczowej osiemnastce i we Wrocławiu nie zagrają. Szczot do treningów wrócił, pojechał z zespołem i zapewne na boisku się pojawi. W tym tygodniu w zajęciach uczestniczył już także Przemysław Pitry, którego wcześniej uraz wyeliminował z meczu z Piastem.

Zabrzanie do Wrocławia wyjechali w środę. Zapowiadają walkę o komplet punktów. - Myślę, że wygra Górnik, który jest na skraju przepaści i zwyczajnie nie może się już pomylić. Tylko czy ta presja nie przeszkodzi zabrzanom? - zastanawia się Rzepka.

Początek czwartkowego meczu o godz.20.

Trenerzy radzą Górnikowi -czytaj tutaj »


  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów