Odra wygrywa w ostatnich minutach » Porażką z Odrą przelała szalę goryczy. Kibice domagali się zwolnienia Zielińskiego już po przegranej dwa tygodnie temu z Polonią Bytom, zarząd klubu postawił dać mu jednak szansę odmienia Lechii. Nic z tego nie wyszło, a porażka w Wodzisławiu zepchnęła gdańszczan do strefy spadkowej. Wydostać się z niej będzie trudno, bo Lechia ma piekielnie trudny terminarz. Pomóc może tylko wstrząs, ostatnią deską ratunku okazała się więc zmiana szkoleniowca. Bo w Lechii, która w ostatnich latach tylko raz zwolniła trenera w czasie trwania rozgrywek (Tomasz Borkowski jesienią 2007 roku), to ostateczność.
"W nawiązaniu do ostatnich, zupełnie niesatysfakcjonujących wyników pierwszej drużyny, komplikującej się z tygodnia na tydzień sytuacji zespołu w tabeli ekstraklasy, przedstawiciele zarządu klubu postanowili odwołać z funkcji trenera pierwszego zespołu seniorów Jacka Zielińskiego. Od meczu z Cracovią postawa zespołu napawa nas niepokojem. Ostatnia przegrana z Odrą Wodzisław już trzecia z rzędu, wskazuje że proponowana dotychczas formuła pracy szkoleniowca z zespołem się wyczerpała" - głosi oficjalny komunikat gdańskiego klubu.
Najpoważniejszym kandydatem na nowego trenera jest Jacek Grembocki. Były piłkarz Lechii pokazał jest niezłym trenerem prowadząc w poprzednim sezonie Znicz Pruszków, z którym był bliski awansu do ekstraklasy. Na pewno jego atutem jest fakt, że "żyje" na ławce trenerskiej. W spokojnego na co dzień człowieka, na ławce trenerskiej, podobnie jak było na boisku, wstępuje często prawdziwy "diabeł". Grembocki jest całkowitym przeciwieństwem spokojnego Zielińskiego, którego kibice Lechii przezwali "miś koala". Być może trenerem Lechii będzie jednak Jacek Zieliński, ten zwolniony z Polonii lub Tomasz Kafarski dotychczasowy asystent Zielińskiego. Kafarski prowadził już samodzielnie zespół biało-zielonych. Jesienią 2007 roku po zwolnieniu Borkowskiego i przed przyjściem Kubickiego Lechia po jego wodzą wygrała w II lidze z Motorem Lublin.