W Gdyni pewni swego: To będzie formalność » Ale nawet on sam nie ma zbyt wiele złudzeń. Polonia stoi w Gdyni na straconej pozycji. Przegrała w czwartek na Konwiktorskiej 0:2 po mizernym meczu.- Podchodzimy do rewanżu w sposób racjonalny. Dobrze wiemy, co się wydarzyło w pierwszym meczu, jaki był jego wynik. To jest jednak sport, a ten mecz będzie wielką szansą dla młodych piłkarzy - dodaje szkoleniowiec "Czarnych Koszul".
Na Wybrzeże nie pojechała większość piłkarzy z pierwszego, żelaznego składu Polonii: Sebastian Przyrowski, Jarosław Lato, Marek Sokołowski, Radosław Majewski, Igor Kozioł, Vlade Lazarevski oraz Jacek Kosmalski i Mariusz Zasada. Część z nich leczy bardziej lub mniej poważne urazy. Przyrowski w Warszawie czeka w pogotowiu na wyjazd na zgrupowanie kadry. Trenuje tak jak wszyscy zdrowi zawodnicy pod okiem Michała Libicha i trenera od przygotowania fizycznego.
Na mecz z Arką poza małymi wyjątkami przewidziani są głównie zawodnicy z Młodej Ekstraklasy. - Nie są to rezerwy, ale skład inny niż ligowy. Podkreślam, że dla młodych piłkarzy będzie to możliwość zaprezentowania się w prestiżowym meczu. Liczę na nich - zapowiada Kaczmarek.
W jednym aspekcie ten mecz Polonia potraktowała bardzo poważnie. Drużyna wyjechała na spotkanie dzień wcześniej. Powód jest prosty. W Warszawie wciąż brak jest dobrego boiska do treningu. Poloniści ćwiczyli więc wczoraj na stadionie dawnego Stoczniowca, obecnie Polonii Gdańsk, tuż obok gdańskiej stoczni.