Świerczewski zemści się na właścicielu Polonii? » Ełkaesiacy intensywnie przygotowują się do piątkowego meczu z Polonią Warszawa. Wczoraj dwukrotnie trenowali na stadionie Energetyka. Rano rozegrali wewnętrzny sparing, który miał dać odpowiedź, kto zastąpi pauzujących za kartki Tomasza Hajtę i Mladena Kaszczelana. Dublerem tego pierwszego powinien być Adamski. Jednak kapitan drużyny wiosną jeszcze nie zagrał w lidze, bo ma kłopoty z łydką. - Nie wiem, czy będę mógł wystąpić, bo nie chcę ryzykować. Decyzję podejmiemy w czwartek razem z naszym lekarzem - zapowiada stoper.
Także trener ŁKS-u się waha, czy postawić na rutyniarza Adamskiego, czy może na mniej doświadczonego, ale w pełni zdrowego Roberta Sieranta.
O miejsce zwolnione przez Kaszczelana - nie może zagrać w jednym spotkaniu za pięć kartek - rywalizują Rafał Kujawa, Jakub Biskup i Labinot Haliti. - Myślę jednak, że dopiero czwartkowe zajęcia wiele mi wyjaśnią - mówi Wesołowski.
Kaszczelan trenuje indywidualnie, ponieważ w meczu z Cracovią został kopnięty przez rywala w kolano. - Mam nadzieję, że do spotkania z Bełchatowem będzie już do mojej dyspozycji - wierzy łódzki szkoleniowiec. Wolne miał Hajto, który na boisku pojawi się dopiero... za miesiąc. Wszystko dlatego, że za 12 żółtych kartek stoper ŁKS-u będzie pauzować dwa mecze (z Polonią i GKS-em), a po nich w rozgrywkach nastąpi dwutygodniowa przerwa. - Mam nadzieję, że do tego czasu Tomek wyleczy uraz pięty i będzie gotowy zagrać z Jagiellonią Białystok - uzupełnia Wesołowski.
Dziś i w czwartek łodzianie będą trenować na stadionie przy al. Unii. Dzień przed meczem z Polonią pojadą na krótkie zgrupowanie w okolice Warszawy. - W lidze możemy sprawić jeszcze niejedną niespodziankę - zapowiada Wesołowski.