Stefan Majewski: Wszyscy wiedzieliśmy o korupcji

wyb. pp
2009-02-16, ostatnia aktualizacja 2009-02-16 10:31

PRZEGLĄD PRASY. - Też czuję się odpowiedzialny za korupcję w polskiej piłce. Nie czarujmy się. Wszyscy o większości spraw wiedzieliśmy, o kwotach, kto komu płacił. I w jakiś sposób to tolerowaliśmy - mówi w rozmowie z "Dziennikiem" Stefan Majewski, przesłuchiwany niedawno przez prokuraturę w charakterze świadka w związku z aferą korupcyjną w polskiej piłce.

Trener Stefan Majewski
Fot. Kuba Atys / AG
Trener Stefan Majewski
Legia płaci tylko za zwycięstwa »

- Gdy zobaczyłem, co się dzieje, poszedłem do prezesa klubu i powiedziałem, że nie mam zamiaru bawić się w ciuciubabkę. Powiedział tylko: trenerze, dziwię się, że i tak pan tyle wytrzymał! - opowiada Majewski.

- Też czuję się za korupcję w polskiej piłce odpowiedzialny, choć miałem to szczęście, że 17 lat mnie w Polsce nie było. Nie czarujmy się. Wszyscy o większości spraw wiedzieliśmy, o kwotach, kto komu płacił. I w jakiś sposób to tolerowaliśmy. Dlatego trzeba przyjąć zasadę grubej kreski. Odcinamy przeszłość i od dzisiaj zaczynamy grać inaczej. A jeśli ktoś by się wychylił już po grubej kresce, to musiałaby czekać go dożywotnia dyskwalifikacja.

- Jeśli tego nie zrobimy, to ta afera nie będzie miała końca. Przecież nas wszystkich można i trzeba by było pociągnąć do odpowiedzialności. Ktoś kto mi zarzuci, że widziałem i nie powiadomiłem prokuratury, będzie miał rację - kończy były trener Cracovii.

  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów