Legia płaci tylko za zwycięstwa » - Gdy zobaczyłem, co się dzieje, poszedłem do prezesa klubu i powiedziałem, że nie mam zamiaru bawić się w ciuciubabkę. Powiedział tylko: trenerze, dziwię się, że i tak pan tyle wytrzymał! - opowiada Majewski.
- Też czuję się za korupcję w polskiej piłce odpowiedzialny, choć miałem to szczęście, że 17 lat mnie w Polsce nie było. Nie czarujmy się. Wszyscy o większości spraw wiedzieliśmy, o kwotach, kto komu płacił. I w jakiś sposób to tolerowaliśmy. Dlatego trzeba przyjąć zasadę grubej kreski. Odcinamy przeszłość i od dzisiaj zaczynamy grać inaczej. A jeśli ktoś by się wychylił już po grubej kresce, to musiałaby czekać go dożywotnia dyskwalifikacja.
- Jeśli tego nie zrobimy, to ta afera nie będzie miała końca. Przecież nas wszystkich można i trzeba by było pociągnąć do odpowiedzialności. Ktoś kto mi zarzuci, że widziałem i nie powiadomiłem prokuratury, będzie miał rację - kończy były trener Cracovii.