Bilety na Wielkie Derby nawet w kiosku Ruchu

Wojciech Todur
2009-02-13, ostatnia aktualizacja 2009-02-13 08:52

Dobra wiadomość - 25 tys. wejściówek na Wielkie Derby Śląska już sprzedanych. Zła wiadomość - meteorolodzy ostrzegają, że w dniu meczu Śląski może zmagać się z zimową zawieruchą.

Prezes Górnika Jędrzej Jędrych (z lewej), dyrektor Stadionu Ślaskiego Marek Szczerbowski i przewodniczący rady nadzorczej Ruchu Chorzów Dariusz Smagorowicz podczas czwartkowego spotkania
Fot. Przemek Jendroska / AG
Prezes Górnika Jędrzej Jędrych (z lewej), dyrektor Stadionu Ślaskiego Marek...


Na to spotkanie kibice Ruchu i Górnika czekali od wielu tygodni. Niekończące się rozmowy w sprawie podziału i cen biletów, negocjacje dotyczące podpisania umowy na użyczenie Stadionu Śląskiego są już na szczęście przeszłością.

Działacze klubów z Chorzowa i Zabrza oraz Marek Szczerbowski, dyrektor obiektu, w końcu usiedli przy jednym stole.

- Dziś Ruch jest na Śląskim jeszcze gościem, ale 28 lutego będzie gospodarzem. Cieszę się, że działacze Ruchu po raz kolejny podjęli to wyzwanie. To będzie wielki mecz! - zacierał ręce Szczerbowski.

Jędrzej Jędrych, prezes Górnika, dużo mówił o promocji. - Po takich meczach dzieci chcą grać w piłkę nożną - podkreślał.

Prezes drużyny z Zabrza nie był taki radosny jak działacze Ruchu, a to pewnie dlatego, że przed oczami miał ligową tabelę, w której jego Górnik zajmuje ostatnią pozycję. - Wierzę, że po spotkaniu z Ruchem zaczniemy piąć się w górę - uśmiechnął się niepewnie. Dariusz Smagorowicz, przewodniczący rady nadzorczej Ruchu, odczytał słowa Jędrycha w sposób dosłowny. - Właśnie tego wam życzymy, ale dopiero po derbach - żartował.

Działacze niebieskich przedstawili sponsora meczu (będzie nim Warka) oraz firmę energetyczną Tauron, której reklama trafi na koszulki piłkarzy z Chorzowa. - Umowa o współpracy dotyczy na razie jednego spotkania, ale wierzymy, że będzie kontynuowana - mówiła Marzena Mrozik, dyrektorka klubu ds. marketingu.

Z 41 tys. przygotowanych wejściówek na mecz 25 tys. jest już sprzedanych bądź zarezerwowanych. Do tej pory można było je zamawiać za pośrednictwem klubów i internetu. Teraz bilety będzie można również kupić razem z gazetą i tabletkami od bólu głowy w... kiosku Ruchu.



Na Śląsku wejściówki będzie można nabyć w wybranych kioskach w Chorzowie, Katowicach, Mikołowie i Rybniku. Podobne punkty kibice znajdą też na ulicach Warszawy, Białegostoku, Łodzi, Wrocławia, Lublina czy Krakowa. - To absolutna nowość. Do tej formy sprzedaży trafią specjalne bilety. Przy ich zakupie trzeba się wylegitymować. Na stadionie nikt nie może być anonimowy - stwierdził Krzysztof Hermanowicz, szef bezpieczeństwa podczas WDŚ.

Działacze obu klubów podkreślali, że rozmawiają z kibicami o sportowej atmosferze derbów. Podobnie zachował się też Szczerbowski. - Mam z kibicami obu klubów bardzo dobry kontakt. Zapewniają mnie, że będzie bezpiecznie - mówił. Po raz kolejny na Śląskim odbędzie się trening dopingu - to pomysł fanów niebieskich. Sympatycy obu klubów dostaną też zgodę na zamontowanie dodatkowych urządzeń nagłaśniających.

Podczas spotkania zastanawiano się też, gdzie usiądą kibice Górnika, którzy kupią bilety w wolnej sprzedaży. - Na pewno nie zmieszczą się w sektorach dla fanów z Zabrza, bo te będą pełne. Nie ma też co liczyć na to, że zostaną dla nich otwarte kolejne sektory. Będą musieli usiąść razem z chorzowianami - wyjaśnił Hermanowicz.

Honorowy patronat nad spotkaniem objął były premier Jerzy Buzek. Ma to pomóc w promocji Śląskiego jako areny Euro 2012. Działacze nie rezygnują też z opisanego przez "Gazetę" pomysłu, by widowisko uświetnił swoim występem Zespół Pieśni i Tańca "Śląsk".

Złe informacje dotyczą tylko prognozy pogody. Dyrektor Szczerbowski dzwonił do zaprzyjaźnionego meteorologa i ten zdrowo go nastraszył. - Przez najbliższe dwa tygodnie będzie zimo i śnieżnie. Chyba nie muszę mówić, że służby porządkowe czeka wielkie wyzwanie - mówił Szczerbowski.

Mecz z Górnikiem to dla Ruchu tylko początek gry na Śląskim w rundzie wiosennej. Z powodu remontu na Cichej niebiescy mają występować na Śląskim do końca sezonu. - Ten stadion musi mieć swojego gospodarza - podkreślał Szczerbowski, ale też dodał, że umowa na pozostałe mecze jeszcze nie jest podpisana. Gdyby strony nie doszły do porozumienia, Ruch musiałby szukać zastępczego obiektu.

Paweł Strąk wraca do polskiej ligi - zobacz wideo »


  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów