Brazylijczyk w Lechu - był i wyjechał

grand
2009-02-12, ostatnia aktualizacja 2009-02-12 10:20

Brazylijski piłkarz trenował wczoraj z Lechem Poznań. Nazywa się Cadu i gra w czarnogórskiej Zety Golubovici. "Kolejorza" jednak nie wzmocni - po kolacji wrócił do swojego klubu, który także przebywa na zgrupowaniu w Turcji. Lecha nie wzmocni też na razie Miodrag Stosić.

SERWISY
Arsenal obserwuje Lewandowskiego »

24-letniego Brazylijczyka polecał menedżer Dragan Popović, który w Lechu dba m.in. o interesy Dimitrije Injaca. Cadu to gracz ofensywny, może alternatywa dla Handzicia.

Brazylijczyk na treningu radził sobie dobrze, pokazywał ciekawe zagrania techniczne, ale Smudy nie przekonał. - Widać, że ma klej w nodze, a piłka go słucha. Ale my już żyjemy meczem z Udinese, muszę próbować swoich chłopaków. Jego i tego drugiego będziemy dalej obserwować w ich ligach - mówił trener Lecha.

Tym drugim jest Miodrag Stosić, serbski obrońca Vojvodiny Nowy Sad, który dziś ma jeszcze zagrać w sparingu z białoruskim MTZ-RIPO Mińsk. Teraz Lecha raczej jednak nie wzmocni. - Jednemu mogę jeszcze dać szansę gry, ale dwóm w ostatnim takim sparingu, już nie - mówił Smuda.

Mateusz Machaj wyjechał na tygodniowe testy do norweskiego klubu Lov-Ham Football Bergen. Pomocnik "Kolejorza" w Norwegii miał się już pojawić w styczniu, ale jego plany pokrzyżował uraz pleców.

  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów