Zadyszka piłkarzy ŁKS

Jerzy Walczyk
2009-02-09, ostatnia aktualizacja 2009-02-09 09:25

Całe szczęście, że do rozpoczęcia rozgrywek ekstraklasy zostały jeszcze prawie trzy tygodnie, bo piłkarze ŁKS z meczu na mecz spisują się gorzej.

O Rafała Kujawę stara się Lech Poznań
Fot. Małgorzata Kujawka / AG
O Rafała Kujawę stara się Lech Poznań
ZOBACZ TAKŻE
SERWISY
Świerczewski jednak w ŁKS? »

Coś się zacięło w drużynie z al. Unii - w piątek przegrała z pierwszoligowym Podbeskidziem Bielsko-Biała 1:2, a dzień później zaledwie zremisowała z drugoligowym Rakowem. Co prawda w pierwszej połowie sobotniego spotkania trener Grzegorz Wesołowski skorzystał tylko z trzech piłkarzy, którzy mają szanse zagrać w meczu ligowym z Odrą Wodzisław. Ale nie zmienia to faktu, że ełkaesiacy rozegrali najsłabsze spotkanie w okresie przygotowawczym.

Już do przerwy przegrywali 0:2. W 23 min - kiksie Kordiana Rudzińskiego - gola strzelił Przemysław Korytkowski. Dziesięć minut później po fatalnym błędzie obrońców z bliska wynik podwyższył Bartosz Gliński.

Po zmianie stron na boisku pojawił się Adrian Świątek i gra łodzian nabrała tempa, zwłaszcza w ataku. W 56 min Mladen Kaszczelan zdobył gola z rzutu karnego, a w ostatnich sekundach meczu Rafał Kujawa uratował remis. - Patrząc na nasze wyniki kibice mogą się niepokoić. Jestem jednak święcie przekonany, że w lidze wystartujemy dobrze - uspokaja Wesołowski. Słabszą postawę swojego zespołu tłumaczy ciężkimi treningami w ostatnim czasie. - Dopiero po 15. lutego zajęcia będą lżejsze - dodaje szkoleniowiec.

Wesołowski wciąż nie może się zdecydować, na kogo postawić w ataku. Po podpisaniu umowy z Dejanem Djeniciem niektórzy napastnicy będą musieli szukać szansy w drugiej linii. W piątek w roli pomocnika był próbowany Kujawa, a w sobotę - Kamil Bartosiewicz. Temu drugiemu zdecydowanie lepiej wychodzi gra w ataku niż podawanie piłki kolegom.

Na prawej stronie pomocy sprawdzany był 21-letni Jarosław Marczak z Włókniarza Konstantynów. Wesołowski: - Potrafił stwarzać sytuacje, ale znacznie gorzej wychodziło mu wykańczanie akcji.

Największym zmartwieniem szkoleniowca jest obsada lewej obrony. Testowany Serb Jovan Ninković całkowicie zawiódł, dlatego w najbliższych dniach do zespołu ma dołączyć na przyjechać obrońca z I ligi.

W ŁKS wierza, że we wtorek Wydział Gier rozwiąże kontrakt Piotra Świerczewskiego z Polonią Warszawa i doświadczony pomocnik wkrótce dołączy do drużyny. Wciąż nie ma postępu w rozmowach działaczy z Pawłem Drumlakiem. - Złożyliśmy piłkarzowi ofertę, a teraz czekamy na jego ruch - informuje Juliusz Kruszankin, dyrektor sportowy spółki. Nieoficjalnie wiadomo, że działacze zaproponowali pomocnikowi przedłużenie kontraktu o dwa lata na nowych warunkach finansowych.

W sobotę ełkaesiacy mieli zagrać z Cracovią, która jednak zrezygnowała ze sparingu. - Staramy się znaleźć równie silnego rywala - zapowiada Wesołowski.

ŁKS - Raków 2:2 (0:2)

Gole: Kaszczelan (56., karny), Kujawa (90.) - Korytkowski (23.), Gliński (33.)

ŁKS: Waśków - Ninković, Ognjanović, Rudziński, Mordzakowski - Ostalczyk, Terlecki, Kaszczelan, Bartosiewicz - Djenić, Czerkas oraz Marczak, Jarmuda, Łakomy, Kuklis, Świątek, Kujawa.

  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów