Ostrowski teraz do Legii?

Michał Karbowiak
2009-02-04, ostatnia aktualizacja 2009-02-04 13:19

Legia Warszawa chce ściągnąć Krzysztofa Ostrowskiego do siebie już zimą. Przedstawiciele warszawskiego klubu złożyli już nawet w tej sprawie ofertę Śląskowi, ale wrocławianie ją odrzucili.

Mecz GKS Bełchatów - Amica Wronki
Fot. Małgorzata Kujawka / AG
Mecz GKS Bełchatów - Amica Wronki
Gancarczyk za drogi dla Legii »

Od kilkunastu dni już wiadomo, że Krzysztof Ostrowski tak czy inaczej na Łazienkowską trafi. Piłkarzowi z końcem czerwca wygasa kontrakt ze Śląskiem i zgodnie z przepisami PZPN-u mógł już podpisać umowę z nowym klubem. Pomocnik nie zdecydował się przedłużyć kontraktu ze Śląskiem i od 1 lipca będzie graczem Legii. Do tego czasu musiałby jednak tylko trenować z zespołem Młodej Ekstraklasy Śląska, gdyż trener Ryszard Tarasiewicz odsunął go od pierwszej drużyny. W efekcie piłkarz nie pojechał już z zespołem na zgrupowanie do Zieleńca.

Oferty wypożyczenia Ostrowskiego na rundę wiosenną złożyły Polonia Bytom i Piast Gliwice, jednak przedstawiciele Śląska odrzucili je, twierdząc, że kluby proponują zbyt małe pieniądze. Dla Legii to wyjątkowo niekorzystna sytuacja, gdyż w Warszawie obawiają się, że Ostrowski trafi tam latem zupełnie bez formy. Bo piłkarz przez kilka miesięcy ma tylko trenować, a nie będzie mógł grać w spotkaniach. Dlatego postanowili jednak spróbować wykupić piłkarza już teraz. Złożyli nawet ofertę Śląskowi, ale wrocławianie ją odrzucili.

- Uznaliśmy ją za niesatysfakcjonującą, dlatego czekamy na dalsze propozycje. Nadal pozostajemy z działaczami Legii w kontakcie - mówi wiceprezes Śląska Piotr Mazur. Nie chciał jednak ujawnić, jakie pieniądze oferowała Legia.

Klubowi z Warszawy zależy na wykupieniu Ostrowskiego także dlatego, że ostatecznie upadła koncepcja sprowadzenia do stolicy Jacka Krzynówka. 33-letni skrzydłowy, którego również chciał ściągnąć do Śląska trener Tarasiewicz, przechodzi do Hannoveru 96 za 500 tys. euro.

- Dla Jacka przygotowaliśmy najlepszy kontrakt w polskiej lidze, ale z Bundesligą nie mieliśmy szans. Mamy więc opcję rezerwową - mówi dyrektor sportowy Legii Mirosław Trzeciak. Ta opcja to właśnie Ostrowski.

Wrocławianie sami mają za to problem z bramkarzem. Transfer Słowaka Mariana Kelemena z Arisu Saloniki, nad którym pracowali od tygodni, jednak nie dojdzie do skutku. Golkiper wybrał bowiem ofertę hiszpańskiej Numancii. Tymczasem dotychczasowy bramkarz Jacek Banaszyński dostał wolną rękę w poszukiwaniu klubu i trenerowi do dyspozycji zostali Wojciech Kaczmarek i młody Paweł Trojan.

- Spokojnie, mamy jeszcze dużo czasu na znalezienie kogoś i jest sporo alternatyw. Działamy jednak według swojej koncepcji - uspokaja Mazur. Tą koncepcją ma być stawianie na w miarę młodych graczy. Dlatego jak udało się nam ustalić, ostatnio trener Tarasiewicz nie chciał ściągnąć do Śląska obrońcy Legii Pance Kumbeva i byłego reprezentanta Polski Jarosława Bieniuka, choć usługi obu proponowali mu menedżerowie piłkarscy.

Prezes Śląska: Nie robimy Ostrowskiemu na złość »

  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów