W Polsce nie umiemy wyszukiwać talentów

wyb. pn
2008-12-22, ostatnia aktualizacja 2008-12-22 13:39

Tylko Lech,Legia i Korona wiedzą jak dobrze penetrować rynek piłkarskich nadziei i wyszukiwać talenty. A reszta? - pisze "Przegląd Sportowy".


Fot. Piotr Deska / AG
Lech kupił Golika. Czy będzie drugim Stiliciem? »

Jakub Błaszczykowski do Wisły Kraków trafił z IV-ligowego KS Częstochowa za 70 tysięcy złotych. Borussia Dortmund zapłaciła za niego krakowianom trzy i pół miliona euro. Jackowi Krzynówkowi, Dariuszowi Dudce, Arturowi Borucowi czy ostatnio Robertowi Lewandowskiemu też dopisało szczęście. Każdy z nich został w porę dostrzeżony w niższych ligach i sprowadzony do ekstraklasy. Ilu jednak kolejnych Błaszczykowskich rozmienia talent na drobne, kopiąc piłkę w "ligach buraczanych" tylko dlatego, że nie zostali zauważeni przez tzw. skautów?

Skauting w polskim wydaniu wciąż kojarzy się z dziwnymi interesami działaczy i trenerów. Z protekcjonizmem i prywatą menedżerów.

Dopiero w ostatnich latach w Lechu Poznań, Legii Warszawa czy wcześniej w Koronie Kielce skauting potraktowano z powagą i efekty można dziś dostrzec gołym okiem. W innych klubach o wyszukiwaniu utalentowanych zawodników wciąż decydują przede wszystkim kontakty towarzyskie i nos pojedynczych trenerów.

Zamiast zorganizowanej formy, skauting wciąż przypomina chałupnictwo po godzinach pracy. Podobnie jest w większości klubów ekstraklasy. Dlaczego?

- Bo utworzenie u nas profesjonalnego skautingu sporo kosztuje - odpowiada dyrektor sportowy Arki Gdynia Piotr Burlikowski, który kilka lat temu zorganizował sieć szperaczy w Koronie Kielce. - Na dodatek szefowie i trenerzy klubów ekstraklasy są niecierpliwi. Wolą więc kupić jedną gwiazdę niż trzech aspirantów o nieznanych jeszcze nazwiskach. Argumentacja, że ci "anonimowi" piłkarze mają większe możliwości grania na europejskim poziomie niż dzisiejsze gwiazdy, często trafia w próżnię - wyjaśnia.

Bulikowski w Kielcach zadał kłam opiniom o zbyt dużym ryzyku związanym z inwestowaniem w piłkarzy z niższych klas. Jego skauci sprowadzili do Koronym. in.: Marcina Robaka (z Miedzi Legnica), Pawła Golańskiego (SMS Łódź, niechcianego w Legii), Marcina Kaczmarka (KSZO Ostrowiec), Grzegorza Bonina (Radomiak), Pawła Sobolewskiego (Jagiellonia) i kilku innych.

  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów