Michał Listkiewicz kuratorem PZPN?

Jacek Sarzało
2008-10-15, ostatnia aktualizacja 2008-10-15 11:35

Michał Listkiewicz kuratorem PZPN? Tak czytamy we wniosku, który od ponad czterech miesięcy leży w wydziale rodzinnym i nieletnich Sądu Rejonowego Warszawa-Śródmieście

Michał Listkiewicz
Fot. Tomasz Wawer / AG
Michał Listkiewicz
Wniosek podpisało trzech walczących z korupcją członków Wydziału Dyscypliny, którzy w kwietniu zostali odwołani przez zarząd PZPN, a miesiąc później złożyli wniosek w sądzie o wprowadzenie kuratora, ponieważ związek "działa niezgodnie z własnym statutem". Twierdzili oni, że zarząd związku nie ma prawa podejmować żadnych decyzji, bo jego skład jest niepełny (z 35-osobowego gremium ubyli zatrzymani w aferze korupcyjnej Wit Ż. i Kazimierz F., a także Henryk Kasperczak, który zrezygnował).

Dlaczego wniosek trafił do wydziału rodzinnego i nieletnich? - Taka jest procedura. Wszystkie wnioski o kuratora, czy to dla osób fizycznych, czy prawnych, trafiają właśnie do tego wydziału - wyjaśnia reprezentujący wnioskodawców Michał Tomczak, w przeszłości członek WD, a przez dwa tygodnie ostatniej wojny rządu z PZPN także szef departamentu prawnego związku.

Dlaczego kuratorem miał być Michał Listkiewicz? Tomczak: - Chcieliśmy w ten sposób pokazać, że chodzi nam o naprawę złych przepisów, a nie wojnę z ludźmi.

1 października, a więc dwa dni po wprowadzeniu kuratora przez Trybunał Arbitrażowy przy PKOl, wniosek został jednak zmieniony. Kuratorem miał być już nie prezes PZPN, lecz Robert Zawłocki, czyli... kurator ustanowiony przez trybunał, wcześniej również odwołany członek WD.

Zmieniła się również przyczyna, dla której wnioskodawcy chcieli ustanowienia kuratora. W poniedziałek zarząd PZPN dobrał trzech nowych członków i jego skład znów jest 35-osobowy. - W porządku, ale to oznacza, że związek niejako przyznaje, że wszystkie wcześniejsze decyzje mniejszego zarządu podejmowane przez półtora roku są nieważne - uważa Tomczak. I zapowiada, że wniosek nie zostanie wycofany.

Do sądu trafiło też wyjaśnienie PZPN, w którym związek utrzymuje, że to WD, w którym działali wnioskodawcy, był nielegalny (bo powołany w 2007 r. przez kuratora, którego nie uznała FIFA), a poza tym zarząd miał prawo podejmować decyzje w zmniejszonym składzie, bo na każdych obradach było kworum. PZPN oczywiście wnioskuje o oddalenie wniosku o wprowadzenie kuratora.

- Sprawa jest na etapie wymiany pism procesowych. Daty ewentualnej rozprawy jeszcze nie wyznaczono, zresztą będzie to posiedzenie niejawne - usłyszeliśmy wczoraj w sądowym referacie prasowym.

  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów