BramkarzMichal Vaclavik (Górnik Zabrze)Gdyby nie jego wiele udanych interwencji w meczu z Wisłą Kraków, Górnik nie mógłby myśleć o wywalczeniu nawet punktu. Dzięki dobrej dyspozycji bramkarza, zespół Kasperczaka był bliski zwycięstwa.
ObrońcyManuel Arboleda (Lech Poznań)Pewna postawa Kolumbijczyka w meczu z Legią pozwoliła gospodarzom na zachowanie czystego konta. Zmęczeni po pucharowym meczu z Austrią Wiedeń Lechici momentami zupełnie oddawali pole warszawianom. Bezbłędna niemal gra defensywna ich defensywy spowodowała, że szans na zdobycie bramki goście mieli bardzo niewiele.
Jacek Manuszewski (Lechia Gdańsk)Lechia wygrała z Arką w bardzo prestiżowym meczu. Zwycięstwa w Gdyni nie byłoby jednak, gdyby nie indywidualne popisy Buzały w ataku i świetny występ Manuszewskiego w obronie. Doświadczony defensor gości był w piątek utrapieniem dla Zakrzewskiego i Wachowicza.
Dickson Choto (Legia Warszawa)O zawodniku Legii można napisać właściwie to samo co o Arboledzie. Jan Mucha, mając przed sobą takiego obrońcę, nie musiał bać się strzałów Lewandowskiego i Rengifo. Wspomagany przez Astiza Choto po prostu do nich nie dopuszczał.
PomocnicyRoger Guerreiro (Legia Warszawa)W szlagierowym meczu Lech - Legia nie padła żadna bramka, a wielu piłkarzy po prostu rozczarowało. Jednym z niewielu, którzy zagrali na wysokim poziomie był reprezentant Polski, który popisał się wieloma udanymi zagraniami, a kilkakrotnie zaprezentował efektowne sztuczki.
Janusz Gol (GKS Bełchatów)Bełchatowianie po raz drugi z rzędu wygrywają m.in. dzięki temu, że udało im się zneutralizować linię pomocy rywala. Duża w tym zasługa młodego Janusza Gola, który z meczu na mecz gra coraz pewniej. - Jestem pełen podziwu dla tego chłopca, bo jeszcze kilka miesięcy temu grał w czwartej lidze - mówił po meczu szkoleniowiec GKS.
Marcin Radzewicz (Piast Gliwice)Piast wygrał po raz pierwszy od 9 sierpnia. Spora w tym zasługa ogranego już w ekstraklasie pomocnika, który dołączył niedawno do zespołu z Gliwic. Pierwsze efekty pozyskania Radzewicza przez beniaminka wyraźnie widać było w meczu z ŁKS.
Radosław Sobolewski (Wisła Kraków)Gdyby nie "Sobol", Wisła przegrałaby w Zabrzu. Były już reprezentant Polski (jaka szkoda!) pokazał w niedzielę dlaczego warto walczyć nieustępliwie i do końca. Jego kilkukrotne próby zaskoczenia Vaclavika strzałem z dystansu nie przyniosły pożądanego efektu. Pomocnik Wisły nie zniechęcił się tym jednak i w końcu zdobył wyrównującą bramkę... po zaskakującym uderzeniu głową.
NapastnicyFilip Ivanovski (Polonia Warszawa)Napastnik "Czarnych Koszul" nie po raz pierwszy błysnął formą. Dwie bramki w meczu z Odrą spowodowały, że będący wcześniej w cieniu Pawła Brożka i Roberta Lewandowskiego zawodnik, wskoczył na pierwsze miejsce w klasyfikacji strzelców.
Paweł Buzała (Lechia Gdańsk)- Fajnie było, kiedy przed północą wróciliśmy na stadion do Gdańska, a tam czekało na nas pół tysiąca kibiców z szampanami. Pofrunąłem kilka razy w powietrze, ale jestem cały i zdrowy i myślę już tylko o wtorkowym meczu w Pucharze Polski z Jagiellonią. Mam jeszcze wiele do zrobienia - mówił bohater derbów Trójmiasta.